Zdemolował aptekę, bo poproszono go o założenie maseczki

Autor: oprac. KM • Źródło: RMF24, Rynek Zdrowia02 grudnia 2021 12:27

Mężczyzna bez maseczki wszedł do jednej z warszawskich aptek, a gdy został poproszony o zakrycie ust i nosa, zdemolował wnętrze i uciekł.

Zdemolował aptekę, bo poproszono go o założenie maseczki
Zdemolował część apteki i uciekł. Fot. Shutterstock
  • Jedna w warszawskich aptek została zdemolowana przez mężczyznę, któremu personel zwrócił uwagę w związku z brakiem maseczki
  • Sprawę analizuje Związek Zawodowy Pracowników Farmacji. Zgodnie z danymi tej organizacji, w ostatnim czasie wzrosła liczba incydentów wywołanych przez osoby bez maseczek
  • Jak podał dziś rzecznik resortu zdrowia, w jednym ze sklepów doszło z kolei do pobicia przez personel inspektorów sanepidu, którzy stwierdzili, że w placówce dochodzi do łamania obostrzeń

Incydent, który opisuje portal RMF24 powołując się na TVN Warszawa miał miejsce we wtorek wieczorem w aptece przy ul. Leszno na warszawskiej Woli.

"Na odchodne zaczął jeszcze kopać w kosz na śmieci"

Klient w reakcji na prośbę o zakrycie nosa i ust przewrócił kilka wieszaków i inne elementy wyposażenia. Szarpnął za regał z herbatami, "drugim stojakiem rzucił w szybę apteki i zbierał się do wyjścia, ale jeszcze na odchodne zaczął kopać w kosz na śmieci tak uporczywie, że roztrzaskał go na kawałki" - poinformowała Wyborcza, cytując farmaceutkę, pracującą w aptece i będącą świadkiem zajścia.

Sprawę analizuje Związek Zawodowy Pracowników Farmacji. Zgodnie z danymi tej organizacji w ostatnim czasie wzrosła liczba incydentów wywołanych przez ludzi bez maseczek.

Czytaj też: Inspektorzy sanitarni zaatakowani przez personel sklepu. Zwrócili uwagę na łamanie obostrzeń

Personel sklepu pobił pracowników sanepidu

Przypomnijmy. W dzisiejszym programie "Newsroom" WP rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz poinformował, że w jednym ze sklepów personel pobił inspektorów sanitarnych. Zwrócili oni uwagę, że w sklepie nie są przestrzegane obowiązujące obostrzenia.

- W jednym ze sklepów doszło do rękoczynów podczas kontroli sanepidu. Nie spodobało się im to, że sanepid zarzucił im łamanie obostrzeń. Sprawa zapewne znajdzie finał w prokuraturze. To też pokazuje, że część naszych przedsiębiorców nie chce przestrzegać obostrzeń - powiedział Andrusiewicz.

Sprawdź: Dziś wchodzą nowe obostrzenia covidowe. To rządowy „pakiet alertowy” LISTA ZMIAN

Konflikt na SOR. 1000 zł dodatku dla lekarzy, dla pielęgniarek i ratowników 150

Pogarsza się sytuacja Szpitala Specjalistycznego. Nie ma lekarzy, pielęgniarek i pieniędzy

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum