Wyłamał szlaban - portier nie chciał go otworzyć karetce na sygnałach

Autor: Gazeta Lubuska/Rynek Zdrowia • • 18 stycznia 2018 11:10

Lekarz z karetki pogotowia, jadącej na sygnałach do ciężko chorej kobiety z zawałem, musiał wyłamać szlaban parkingu, bo portier nie chciał go otworzyć. Miał straszyć lekarza kosztami.

Zielona Góra: wyłamał szlaban - portier nie chciał go otworzyć karetce na sygnałach. Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

W poniedziałek, 15 stycznia, karetka zielonogórskiego pogotowia ratunkowego została wezwana w tzw. kodzie pierwszym, czyli na sygnałach, do pacjentki z zawałem. Kiedy karetka na sygnałach podjechała pod szlaban wjazdowy, portier poinformował ratowników, że karetka ma jechać dookoła, drogą dłuższą o niemal kilometr, ze światłami i korkami. 

Zbulwersowany tą sytuacją jest Marcin Mańkowski, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Zielonej Górze. Jak mówi, to nie jest pierwszy tego typu przypadek. Jego zdaniem absurdalne jest to, że zespół karetki pogotowia ratunkowego, który jedzie ratować życie człowieka, musi zmagać się z problemem otwarcia szlabanu.

Więcej: www.gazetalubuska.pl

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum