Wybory do PE: są ułatwienia dla niepełnosprawnych, ale brakuje informacji

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 20 kwietnia 2014 17:37

Głosowanie korespondencyjne i przez pełnomocnika to dobre rozwiązania dla niepełnosprawnych, którzy chcą wziąć udział w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego - uważa prezes fundacji Integracja Piotr Pawłowski. Podkreślił jednak, że jest zbyt mało informacji w mediach na ten temat.

- Wbrew pozorom, skorzystanie z opcji głosowania korespondencyjnego czy przez pełnomocnika jest raczej prostą i mało kłopotliwą sprawą - powiedział PAP prezes fundacji Integracja, zajmującej się problemami osób niepełnosprawnych.

Zaznaczył, że "oczywiście jest konieczność przesłania pewnych danych", ale - podkreślił - to jedyny sposób, by nie ucierpiała wiarygodność w ten sposób oddanego głosu.

Także opcja głosowania za pośrednictwem pełnomocnika - zdaniem Pawłowskiego - się sprawdziła. - Były obawy, czy nie dojdzie do pewnych matactw, czy nie zaroi się od skarg ludzi, którzy zostaną jakoś oszukani. Tych skarg jednak w sumie nie ma, przynajmniej ja nic o nich nie wiem. Oznacza to najwyraźniej, że ludzie mądrze wybierają i po prostu wiedzą, komu zaufać w takich sytuacjach - ocenił Pawłowski.

Natomiast - zauważył - "potężnym mankamentem" prób włączania niepełnosprawnych w życie polityczne jest brak odpowiednio rozpowszechnionej informacji o dostępnych udogodnieniach oraz niedostatecznie przystosowane lokale wyborcze.

Np. niewidomi lub niedowidzący potrzebują odpowiednich komunikatów w radiu oraz informacji w internecie, które nie są np. w pliku pdf. - Przecież komputery niewidzących tego im nie odtworzą - krytykował, podkreślając, że nieprzystosowane są niemal wszystkie strony instytucji publicznych, w tym Państwowej Komisji Wyborczej.

PKW przed każdymi wyborami przygotowuje spoty informujące, w jaki sposób oddać głos, informujące o ułatwieniach dla niepełnosprawnych, głosowaniu za granicą; spoty są emitowane w TVP i radiu publicznym. W tym roku zaczną się one pojawiać na początku maja; wybory do PE odbędą się 25 maja. - To wciąż jednak zbyt mało - uważa Pawłowski.

Jego zdaniem osoby niepełnosprawne intelektualnie zyskałyby, gdyby na stronach internetowych pojawiły się informacje pisane uproszczonym tekstem, który łatwiej byłoby im przyswoić, a w telewizji pokazywano dokładne instrukcje jak korzystać z udogodnień.

- Ja z kolei nie mogę w czasie korzystania z komputera używać myszki, a jedynie klawiatury. Polecam takie ćwiczenie: niech ktoś spróbuje poruszać się po stronie jakiegokolwiek komitetu, KPRM albo PKW właśnie w taki sposób. To dopiero wyzwanie - powiedział Pawłowski.

Inny problem mają ci, którzy mogą wychodzić z domu i chcą pójść na wybory, ale nie mogą dotrzeć do lokali, bo nie są one dostosowane do potrzeb niepełnosprawnych. Brakuje podjazdów i innych udogodnień - zaznaczył Pawłowski.

Podkreślił, że "na plus państwa i PKW trzeba zaliczyć", że od tego roku nakładki do głosowania z wykorzystaniem alfabetu Braille'a będą we wszystkich lokalach wyborczych. Mimo to warto powiadomić wcześniej urząd gminy, że zamierza się z nich skorzystać, po to, by na pewno ich nie zabrakło.

Zdaniem Pawłowskiego państwo polskie mogłoby się pokusić także o wprowadzenie maszyn do głosowania jak w USA, bądź też głosowania korespondencyjnego dla każdego. - Wszyscy by skorzystali w takim przypadku. Frekwencja na pewno by wzrosła, a niepełnosprawni nie czuliby się wykluczeni - podkreślił.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum