PAP/Rynek Zdrowia | 22-11-2017 08:37

Włochy: młodzi lekarze protestują przeciwko stawkom za dyżury na imprezach sportowych

Młodzi lekarze protestują we Włoszech przeciwko stawkom, jakie otrzymują za dyżury podczas imprez sportowych. Czasem to 3,50 euro za godzinę, a niekiedy "wypłata" w postaci pizzy, kolacji, piwa albo lekcji jazdy na nartach.

Włoscy lekarze czują się wyzyskiwani przez organizatorów imprez sportowych, podczas których potrzebne są dyżury lekarskie Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

W internecie trwa akcja protestacyjna z udziałem 2300 osób pod hasłem "Młodzi lekarze przeciwko wyzyskowi". Na stronie w sieci podają oni przykłady, jak mówią, "niegodnej zapłaty" ze strony organizatorów imprez i zawodów sportowych. Apelują też do przedstawicieli środowiska lekarskiego, by nie godzili się na takie oferty.

Założycielka grupy protestacyjnej Lucrezzia Trozzi, cytowana w mediach, wyjaśniła, że zdarzają się honoraria w wysokości 3,50 - 5 euro za godzinę. Często, przyznała, dochodzi do "targowania się jak na bazarze" o wysokość zapłaty.

Sama również podzieliła się swoim doświadczeniem: proponowano jej stawkę 16 euro, czyli poniżej stosowanej średniej, a później jeszcze niższą - 13 euro.

- To wtedy po raz pierwszy odrzuciłam propozycję pracy - zaznaczyła lekarka. - Założyłam grupę, bo sama czułam się bezradna - dodała. W krótkim czasie otrzymała sygnały z całego kraju o podobnych sytuacjach.

- Celem nie jest denuncjowanie tych, którzy składają nam takie propozycje, ale ochrona zawodu - dodała Trozzi. Jak zaznaczyła, nikt nie powinien być zmuszony do udziału w "taniej służbie zdrowia".