Włochy: co najmniej 50 zabitych wskutek silnego trzęsienia ziemi; szpitale nie działają

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 24 sierpnia 2016 15:28

Co najmniej 50 osób zginęło w trzęsieniu ziemi o sile 6,2 w skali Richtera, które w środę nad ranem nawiedziło środkowe Włochy - poinformował dziennik "La Stampa". Wg obrony cywilnej smierć poniosło 38 osób. Premier Matteo Renzi udał się na miejsce tragedii.

Włochy: co najmniej 50 zabitych wskutek silnego trzęsienia ziemi; szpitale nie działają
Polska posiada wyspecjalizowane jednostki ratownicze, które uczestniczyły w akcjach po trzęsieniu ziemi. - Jesteśmy gotowi udzielić pomocy, jeśli Włosi o to się zwrócą - powiedział szef polskiej dyplomacji. Fot. KG PSP

Nikt nie zostanie pozostawiony samemu sobie, żadna rodzina, żadne miasto, żadna wioska - zadeklarował szef włoskiego rządu, dziękując ekipom ratowniczym za wysiłki podejmowane po kataklizmie.

Bilans ofiar stale rośnie. Rano informowano o kilku zabitych. Wczesnym popołudniem włoski dziennik "La Stampa" podał, że wskutek trzęsienia ziemi zginęło co najmniej 50 osób, a setki ludzi wciąż pozostają pod gruzami. Według służb obrony cywilnej kilkaset osób zostało rannych, a tysiące potrzebują tymczasowego schronienia.

Władze zastrzegają, że jest to wciąż wstępny bilans ofiar. Obejmuje on trzy, najbardziej dotknięte kataklizmem miejscowości w tym górzystym regionie Włoch.

Według "La Stampy" 35 z 50 ofiar zginęło w centrum Amatrice, jednej z najbardziej dotkniętych przez katastrofę miejscowości, leżącej w regionie Lacjum, niedaleko od epicentrum wstrząsów. Centrum miasta zostało zniszczone; zawaliły się całe budynki, a w powietrzu unosi się pył i czuć zapach gazu - pisze agencja Associated Press.

Zawalił się cały sufit, ale nie zostałam ranna - mówiła jedna z mieszkanek Maria Gianni. - Zdążyłam tylko przykryć głowę poduszką - dodała. Inna, przykryta kocem kobieta, siedząca przed swoim zniszczonym domem, powiedziała, że nie wie, co stało się z jej bliskimi. - To było jedno z najpiękniejszych miast we Włoszech i nic z niego nie zostało. Nie wiem, co poczniemy - dodała.

- Nie ma połowy miasta. Ludzie są pod gruzami - powiedział telewizji RAI burmistrz Amatrice, Sergio Pirozzi. Akcję ratunkową utrudniają gruzy na ulicach i częściowo zawalony most. Z powodu zagrożenia ewakuowano miejscowy szpital, a także liczne szpitale i domy seniora w innych miejscowościach regionu.

Minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski poinformował, że polskie służby konsularne na bieżąco monitorują sytuację. - Nie spodziewamy się co prawda, aby tam byli Polacy, ale kto wie. Jest to okres wakacyjny, więc może ktoś jednak w tamtym regionie przebywał - powiedział Waszczykowski w TVP Info.

Podkreślił, że Polska posiada wyspecjalizowane jednostki, które uczestniczyły w akcjach ratunkowych. - Jesteśmy gotowi udzielić takiej pomocy, jeśli Włosi o to się zwrócą - powiedział szef dyplomacji.

Trzęsienie ziemi nastąpiło o godz. 3.36; ognisko wstrząsów zlokalizowano w odległości ok. 80 km na południowy wschód od miasta Perugia, na niewielkiej głębokości 10 km - poinformował amerykański ośrodek sejsmologiczny (USGS). Najbardziej dotknięte są regiony Umbria, Lacjum i Marche. Wstrząsy odczuwalne były także w Rzymie, oddalonym od epicentrum o 150 km.

W ciągu pierwszych trzech godzin po trzęsieniu odnotowano 17 wstrząsów wtórnych, w tym największy o sile 5,5 w skali Richtera. Według włoskiego Instytutu Geofizyki i Wulkanologii do tej pory odnotowano 160 wstrząsów wtórych.

Najbardziej poszkodowane miejscowości to Accumoli, Amatrice, Posta, Arquata del Tronto i Pescara del Tronto. Ze wstępnych informacji wynika jednak - zauważa agencja Reutera - że trzęsienie ziemi oszczędziło gęsto zaludnione obszary.

W 2009 roku potężne trzęsienie ziemi o sile 6,3 w skali Richtera nawiedziło region Aquila w środkowych Włoszech. Zginęło wówczas ponad 300 osób.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum