Wielki Finał WOŚP już w niedzielę

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 08 stycznia 2010 13:31

Już 10 stycznia odbędzie się 18 finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Do imprezy szykują się sztaby organizatorów.

Wielki Finał WOŚP już w niedzielę
I znowu będzie się działo!

Na Podbeskidziu tegorocznemu finałowi WOŚP towarzyszyć będzie gotowanie gigantycznej kwaśnicy, malowanie największego serca w Polsce, licytacja przejażdżki quadem z zawodnikiem startującym właśnie w Rajdzie Dakar. Inne atrakcje to maratony, koncerty, warsztaty muzyczne. W wielu miastach na ochotnikow bedzie czekał ambulans do pobierania krwi.

We Wrocławiu dzięki aukcjom będzie można usiąść na sofie Dalajlamy albo na designerskim stołku, wykonanym z nadmuchiwanej pod ciśnieniem blachy, założyć XIII-wieczny tatarski hełm lub nazwać pociąg własnym imieniem – pisze Gazeta Wyborcza.

– Nazwa będzie widoczna na tablicach kierunkowych pociągu, a na dworcach podczas zapowiedzi odjazdu będzie słyszana z głośników. Pojawi się również na plakatach informacyjnych – wylicza Maciej Szewczyk, szef wrocławskiego oddziału Orkiestry.

Ponieważ XVIII Orkiestra gra pod hasłem pomocy dzieciom z chorobami onkologicznymi, zorganizowano dla małych pacjentów bezpłatne badania.

Podobnie jest w Częstochowie. Władze miasta mają nawet na dzieję, że przy organizacji różnych wydarzeń, uda się dodatkowo wypromować miasto.

– Każdego roku staramy zorganizować taki finał Orkiestry, żeby pozostał w pamięci częstochowian – mówi Gazecie Wyborczej Adrian Wypych, koordynator pracy jednego z dwóch sztabów WOŚP i prawie 450 wolontariuszy.

W tym roku w Częstochowie do zbiórki pieniędzy na rzecz chorych dzieci zgłosiło się ponad pół tysiąca wolontariuszy. Jednak by np. na scenie wystąpili artyści, potrzebne są pieniądze, bo muzycy rzadko występują za darmo. – W najlepszym wypadku trzeba pokryć koszty ich dojazdu i wyżywienia. Dlatego tak ważne jest szybkie zdobywanie sponsorów – mówią organizatorzy.

Tymczasem Częstochowa od lat ma ten sam problem: – Nie pokazuje nas telewizja, to i sponsorzy niezbyt szczodrą ręką sięgają do kieszeni – mówi Piotr Całus, jeden z wolontariuszy.

Wśród problemów z organizacją imprezy, Adrian Wypych wskazuje jeszcze na niewielką pomoc ze strony urzędu miasta.

– Zaproponowano nam wypożyczenie sceny, ale dopiero w niedzielę w południe. W tej sytuacji musieliśmy z niej zrezygnować. Nie dostaliśmy też żadnych środków finansowych.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum