Wielka Brytania: rząd zajrzy do garnka obywatela?

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 25 czerwca 2010 18:27

Uda się uniknąć śmierci wielu ludzi, jeżeli zmieni się skład produktów spożywczych.

Tak twierdzi i do takich zmian dąży Narodowy Instytut Zdrowia i Doskonałości Klinicznej (NICE) w Wielkiej Brytanii. Rzucił on wyzwanie rządowi i przemysłowi spożywczemu, aby działali na rzecz poprawy narodowej diety.

Eksperci NICE oszacowali, że rocznie można by dzięki temu uniknąć 40 tys. z 150 tys. zgonów.

Instytut twierdzi, że odżywianie nie jest jedynie indywidualną sprawą każdego obywatela, ale odpowiedzialni są za nie również producenci. Zaleca równocześnie szereg zmian, które powinny zostać wprowadzone. Przede wszystkim całkowity zakaz używania tłuszczów nienasyconych i zmniejszenie dziennej dawki spożycia soli. Ważne jest również zapewnienie, aby produkty o niskiej zawartości tłuszczów i soli były tańsze, co byłoby możliwe dzięki rządowym dotacjom.

Instytut postuluje również wprowadzenie zakazu reklam wysokotłuszczowych posiłków przed godziną 21, w celu ochrony najmłodszych.

Reakcja rządu na apel nie była entuzjastyczna. Jego stanowisko bardziej przychyla się do opinii, iż odżywianie jest sprawą indywidualnych wyborów.

– Najlepszym sposobem na uniknięcie chorób układu krwionośnego jest zdrowsze jedzenie i zwiększenie aktywności fizycznej – powiedział rzecznik brytyjskiego rządu.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum