Warszawa: samolot z trumnami prezydenckiej pary leci do Krakowa

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 18 kwietnia 2010 08:34

Samolot wojskowy z trumnami Prezydenta RP i Pierwszej Damy po godz. ósmej rano w niedzielę (18 kwietnia) wystartował z warszawskiego Okęcia.

Na wojskowym lotnisku na Okęciu honory prezyenckiej parze oddała Kompania Reprezentacyjnej Wojska Polskiego, reprezentacja Straży Granicznej, Straży Pożarnej i Marynarki Wojennej. Obecna była rodzina tragicznie zmarłej pary prezydenckiej: córka - Marta z mężem, brat Marii Kaczyńskiej - Konrad Mackiewicz. Jest także m.in. minister w Kancelarii Prezydenta Maciej Łopiński.

Przed lotniskiem wojskowym do rana gromadzili się ludzie. Przynieśli ze sobą biało-czerwone flagi z kirem.

Trumny z ciałami pary prezydenckiej, w drodze na lotnisko Okęcie, przejechały w kondukcie żałobnym koło Muzeum Powstania Warszawskiego. Lech Kaczyński, jako prezydent stolicy, otworzył je w lipcu 2004 roku.

Budowa Muzeum Powstania Warszawskiego, jednej z najnowocześniejszych placówek muzealnych w kraju, jest uznawana za jeden z sukcesów Lecha Kaczyńskiego.

Sprawa budowy Muzeum Powstania Warszawskiego ciągnęła się od 1981 roku. Lech Kaczyński, już jako kandydat na prezydenta Warszawy, w 2002 roku zapowiedział utworzenie muzeum. Gdy wygrał wybory podjął działania zmierzające do jego wybudowania. W lipcu 2003 roku ogłosił, że powstanie ono w dawnej elektrowni tramwajowej przy ul. Przyokopowej. Placówkę otwarto 1 sierpnia 2004 roku, w 60. rocznicę powstania warszawskiego.

Muzeum powstało według pomysłu krakowskiego architekta Wojciecha Obtułowicza. Znalazły się w nim m.in. opisy poszczególnych dni powstania, powstańcze pamiątki, archiwalne zdjęcia, na telebimach wyświetlane są nagrania wspomnień powstańców. W muzeum znalazła się też replika Liberatora, który niósł pomoc powstańcom, oraz rekonstrukcja fragmentu kanału, którym powstańcy przemieszczali się m.in. pomiędzy dzielnicami. Muzeum otoczone jest Parkiem Wolności, w którym zbudowano Mur Pamięci; umieszczono na nim tabliczki z nazwiskami powstańców zabitych w czasie walk.

Wcześniej kondukt z trumnami pary prezydenckiej przejechał przez pl. Bankowy, przy którym mieści się siedziba władz stolicy. Lech Kaczyński w latach 2002-2005 pełnił funkcję prezydenta Warszawy. Był pierwszym prezydentem stolicy wybranym w bezpośrednich wyborach.

Na pl. Bankowym, tak ja na całej trasie przejazdu konduktu, parę prezydencką żegnali warszawiacy. Na karawny rzucano kwiaty, głównie żółte tulipany.

Prezydentem Warszawy Lech Kaczyński został wybrany 18 listopada 2002 r. W drugiej turze pokonał Marka Balickiego. Głosowało na niego 335 262 osób - 70,54 proc. wyborców.

Rządy w stolicy rozpoczął pod hasłami zlikwidowania układów korupcyjnych oraz przywrócenia ładu i porządku. Gdy sprawował funkcję włodarza Warszawy w budżecie miejskim wzrosły środki na oświatę, bezpieczeństwo, kulturę i opiekę społeczną.

Za największy jego sukces jako prezydenta stolicy uznawana jest budowa Muzeum Powstania Warszawskiego - jednej z najnowocześniejszych placówek muzealnych w kraju. Otworzył je w lipcu 2004 r. W tym samym roku władze miasta zorganizowały obchody 60. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego z udziałem m.in. przedstawicieli USA, Niemiec i Wielkiej Brytanii.

Lech Kaczyński jako prezydent stolicy powołał w Urzędzie Miasta zespół, który obliczył straty, jakie Warszawa poniosła w czasie II wojny światowej. Wyniosły one 45 mld 300 mln dolarów. Wyliczenia stały się elementem dyskusji na temat roszczeń, jakie wobec Polski i Niemiec wysuwały niektóre środowiska w obu tych krajach.

W październiku 2005 r. Lech Kaczyński wygrał wybory prezydenckie. Mandat prezydenta stolicy złożył w przeddzień objęcia urzędu Prezydenta Polski, 22 grudnia.

Przez całą noc z soboty na niedzielę (17/18 kwietnia) na warszawskiej Starówce ci, którzy chcieli oddać ostatni hołd prezydenckiej parze, czekali w długiej kolejce. Trumny z ciałami Lecha Kaczyńskiego i jego żony Marii były wystawione przed głównym ołtarzem archikatedry św. Jana.

Policja wpuszczała głównym wejściem od ulicy Świętojańskiej grupki po 20 osób. Niektórzy po wyjściu z kościoła modlili się klęcząc pod ceglanym murem katedry. Około 23 kolejka wiła się na rynku Starego Miasta, ale wcześniej sięgała Barbakanu.

Czuwanie trwało do godz. 6.30. Następnie abp Kazimierz Nycz odprawi pożegnalne nabożeństwo, po którym trumny na lawetach odjechały na lotnisko.

Prezydent Lech Kaczyński i jego żona, którzy z 94 innymi osobami zginęli przed tygodniem w katastrofie lotniczej w Smoleńsku, zostaną pochowani w niedzielę na Wawelu.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum