Warszawa: dwa lata klubokawiarni, której personel tworzą osoby z autyzmem

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 10 lutego 2018 12:11

W marcu mijają dwa lata od powstania warszawskiej klubokawiarni "Życie jest fajne", której personel tworzą osoby z autyzmem. O trudnościach, wyzwaniach, a także o tym co udało się w tym czasie osiągnąć opowiadają w rozmowie z PAP założyciele klubokawiarni oraz jej pracownicy.

FOT. Arch. RZ; zdjęcie ilustracyjne

Zatrudniająca ponad 20 osób placówka działa na warszawskiej Ochocie od marca 2016 roku. Misją lokalu jest zapewnienie warunków do aktywności społecznej, zawodowej i kulturalnej osobom autystycznym i ich opiekunom.

Jak powiedział w rozmowie z PAP, współzałożyciel klubokawiarni Dariusz Osowski, przez dwa lata udało się w niej zorganizować ponad 200 wydarzeń, m.in. promocje książek, wystawy, koncerty, szkolenia, a nawet wesele.

Podkreślił, że jednym z sukcesów, jakie udało się w tym czasie osiągnąć, było stworzenie zespołu. - Udało nam się wzbudzić w pracownikach poczucie wspólnoty, bycia ekipą. Nawiązały się znajomości, które przekształciły się w bliższe koleżeństwo - powiedział Osowski.

Jako jeden z przełomowych momentów, które miały wpływ na zespół, Osowski wymienił współpracę z jedną z warszawskich szkół wyższych. - Przez dwa tygodnie prowadziliśmy w budynku uczelni punkt barowy, gdzie były kanapki, ciastka, napoje. Byliśmy bardzo zdziwieni, że większość z zespołu chce iść w świat, do studentów. To było miejsce, w którym uczyło się wiele obcokrajowców. Studenci podchodzili do nich, rozmawiali z nimi, a oni wchodzili z nimi w relacje - opowiadał. Jak dodał, to doświadczenie "otworzyło ich na zewnątrz".

Zdaniem Osowskiego taki obraz "zaczął się gryźć" ze stereotypem przedstawianym w mediach i filmach, według którego "autysta nie może żyć w grupie". - Każdy z nich jest wielką indywidualnością, każdy ma swoje granice mocno postawione, ale to nie przeszkadza we współdziałaniu - ocenił.

Osowski podkreślił, że praca w klubokawiarni dla wielu autystów stała się impulsem do rozpoczęcia "czegoś nowego". "Jedna z dziewczyn, wysoko funkcjonująca, która studiowała anglistykę i iberystykę, stwierdziła u nas, że chce być wizażystką i poszła pracować w tym zawodzie. Inna osoba pod wpływem rozmów wynajęła mieszkanie i otworzyła własną szkołę nauki gry na gitarze - opowiadał.

Jak podkreślił, "Życie jest fajne" jest przystankiem, który przybliża autystom zasady obowiązujące "w świecie osób neurotypowych".

Według Osowskiego największym wyzwaniem i jednocześnie najbliższym celem jest stworzenie dziennego ośrodka dla nisko funkcjonujących autystów. - To ma być ośrodek terapeutyczno-szkoleniowy, gdzie będą mieli terapie, zajęcia. Ośrodek oczywiście współpracowałby z kawiarnią, byłby takim pierwszym etapem" - tłumaczył.

Dla Rafała Jankowskiego, który w klubokawiarni pracuje od chwili jej powstania, obsługiwanie gości to przyjemność, a po dwóch latach pracy jest "na pewno łatwiej". - Przez ten czas nabrałem zdolność bycia liderem w grupie, wcześniej nim nie byłem. Jestem też bardziej kontaktowy poprzez rozmowy z gośćmi - powiedział.

Pomysłodawcą otwarcia wyjątkowej klubokawiarni jest Fundacja Ergo Sum, która działa na rzecz dorosłych autystów i osób wykluczonych. Organizacja tworzy miejsca pracy dla osób z niepełnosprawnościami, prowadzi doradztwo zawodowe dla organizacji pozarządowych oraz wspiera spółdzielnie socjalne.

Fundację, a zarazem działalność klubokawiarni można wesprzeć finansowo robiąc przelew na konto: 20 1950 0001 2006 0572 7999 0002 z dopiskiem "Autysta w pracy". W "Życie jest fajne" odbywają się także koncerty, wernisaże i wystawy, spotkania miłośników gier planszowych oraz warsztaty, debaty i panele dyskusyjne.

Karolina Kropiwiec (PAP)

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum