W klubie fitness jest więcej groźnych mikroorganizmów niż w toalecie

Autor: Dziennik.pl/Rynek Zdrowia • • 24 kwietnia 2018 11:41

Eksperci ostrzegają - w siłowniach i klubach fitness możemy być narażeni na różnego rodzaju zakażenia. Jak podkreślają, w takich miejscach można znaleźć nawet 360 razy więcej groźnych dla zdrowia mikroorganizmów niż w toalecie.

FOT. Fotolia (zdjęcie ilustracyjne)

Rosnąca popularność fitess klubów  to coraz większe wyzwanie dla utrzymania w nich czystości. Brak profesjonalnego podejścia  sprawia, że w pomieszczeniach i na sprzęcie rozwijają się groźne wirusy, bakterie, grzyby i pasożyty.

Ryzyko złapania infekcji  w siłowni jest duże. Z badań Fit Rated przeprowadzonych w 27 siłowniach w USA wynika, że 70 proc. bakterii znalezionych na przyrządach do ćwiczeń może być groźne dla zdrowia, z czego aż 31 proc. to bakterie oporne na antybiotyki (tzw. gram ujemne), a 41 proc. to bakterie gram-dodatnie powodujące choroby skóry.

Jak ustalono, na rowerku do ćwiczeń znaleźć można aż 39 razy więcej bakterii niż na tacy w fast foodzie. Z kolei na bieżni bakterii jest aż o 74 razy więcej niż na kranie w publicznej toalecie. Najwięcej bakterii znaleźć można na sztangach i hantlach - aż 362 razy więcej niż na… desce klozetowej. I aż 50 proc. tych bakterii to groźne bakterie gram-ujemne - podaje Fit Rated.

Eksperci przyzjana, że problem bierze się z braku dezynfekcji sprzętów. Powinny być regularnie czyszczone preparatami bakterio- i grzybobójczymi. W siłowniach o dużym natężeniu ruchu powinno się to robić nawet codziennie. Dodatkowo ćwiczący muszą być instruowani o konieczności posiadania własnych preparatów, np. żeli bakteriobójczych, które dodatkowo uchronią przed infekcją, zwłaszcza w sezonie zachorowań np. na grypę.

Więcej: www.dziennik.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum