Katarzyna Gubała/Rynek Zdrowia | 23-02-2019 08:00

Trzy duże wydawnictwa uznały, że książki o pielęgniarkach zainteresują czytelników

Jednego dnia - 13 lutego - do polskich księgarń w trafiły trzy książki o pielęgniarkach. Jedną napisała młoda pielęgniarka z Krakowa, drugą dziennikarka ze społecznym zacięciem, trzecia to wspomnienia angielskiej pielęgniarki.

Stereotypowe myślenie sprawia, że pielęgniarki w Polsce nie są zbyt dobrze postrzegane Fot. Shutterstock

Wydawnictwo Otwarte wyjaśnia, że temat pielęgniarek, zwłaszcza po protestach z zeszłego roku, wydał się wydawcom szczególnie istotny do poruszenia w szerszej perspektywie.
 
- Stereotypowe myślenie sprawia, że pielęgniarki w Polsce nie są zbyt dobrze postrzegane. Trafiliśmy jednak na blog ''W czepku urodzona'' Weroniki Nawary, która okazała się być wspaniałą osobą, a jej zaangażowanie i entuzjazm skłonił nas do poważnego myślenia o książce, której bohaterkami byłyby pielęgniarki - i te miłe, i te niemiłe, te wypalone i te z radością myślące o swojej pracy - mówi Rynkowi Zdrowia Aleksandra Ptasznik z Otwartego.

- Chcieliśmy oddać im głos, żeby same mogły opowiedzieć o tym, jak tak naprawdę wygląda bycie pielęgniarką w Polsce. Razem z autorką mamy nadzieję, że uda nam się rzucić nowe światło na ten trudny, wyczerpujący psychicznie i fizycznie zawód - dodaje.

Odczarowuję ten zawód
Weronika Nawara, pielęgniarka z 2-letnim doświadczeniem, pracująca na oddziale intensywnej terapii w krakowskim szpitalu, na swoim blogu ''W czepku urodzona'' przedstawia się: ''Jestem pielęgniarką. Odczarowuję ten zawód. Zostań, przeczytaj i oceń sam czy jestem w tym skuteczna''. Wydawnictwo Otwarte powiedziało: sprawdzam, a potem zaproponowało pielęgniarce napisanie książki. 

''Przeprowadziłam około dwadzieścia rozmów na żywo, kilkanaście wypowiedzi przez Internet i telefon. Spędziłam kilkadziesiąt godzin na wywiadach, z których każdy z nich miał trwać tylko godzinę  - czasem trwał pięć. Uśmiechnęłam się jakieś milion trzysta czterdzieści pięć razy podczas rozmów, czytania fragmentów, pisania. Kilkadziesiąt razy miałam ściśnięte gardło i nie mogłam wykrztusić z siebie kolejnego pytania. Miałam świeczki w oczach. Zgadzałam się z moimi rozmówcami, a czasem w środku gotowałam. W końcu powstała ona - moja książka'' - pisze na swoim blogu Weronika Nawara.
 
W styczniu w popularnym programie na YouTube udzieliła wywiadu ''Jestem pielęgniarką''. Obejrzano go ponad 686 tys. razy.

Czytaj też: Ten wywiad z młodą pielęgniarką zobaczyło już ponad pół miliona osób
 
Niedawno w największych polskich miastach odbyła spotkania autorskie ze swoją książką. Wywiad, blog, książka, spotkania budzą sporo emocji. Obok kulisów pracy pielęgniarki, Weronika Nawara odpowiada też na pytania związane z problemami systemowymi. Podczas spotkania w Katowicach mówiła m.in. o doskwierającym pielęgniarkom problemie wieloetatowości.

- Kosztem rodziny, kosztem własnego życia pielęgniarka idzie na kolejny etat, bo chce po prostu godziwie zarobić. Pielęgniarek jest coraz mniej, a stoi za tym m.in. problem naszego negatywnego obrazu wśród społeczeństwa. Podkreśla się, że pielęgniarki są w czołówce zawodów zaufania społecznego, gdy pielęgniarki próbują wywalczyć sobie wyższe wynagrodzenia, mówi się: ''ale po co'' i operuje się stereotypami na ich temat, że tylko piją kawki, śpią całą noc, wyrzucają kroplówki do kosza, bo nie chce im się ich podpiąć… To emocjonalny strzał w policzek - mówiła Weronika Nawara.

Pytam, gdzie lekarz jest przy pacjencie 24 godzin na dobę
Przyznała, że obraz pracy pielęgniarek jest wypaczony przez seriale telewizyjne.

- Część pacjentów myli nas, pielęgniarki z lekarzami, bo myśli, że lekarz jest z nimi 24 godziny na dobę. Bywa, że w serialu pielęgniarka przynosi na tacy kroplówkę i lekarz ją podłącza. Pytam się, gdzie tak jest? Niestety, ludzie budują sobie nasz wizerunek poprzez seriale paradokumentalne, gdzie pielęgniarka jest osobą, która chodzi po korytarzu i węszy intrygi - dodała pielęgniarka.

Odpowiedziała też na pytanie, czego lekarze mogą się nauczyć od pielęgniarek.

- Zbierania wywiadu, ale takiego skracającego dystans, robionego w ten sposób, że pacjenci mówią nam więcej. Natomiast od lekarzy pielęgniarki mogą nauczyć się solidarności i tego jak mówić jednym głosem. Jesteśmy środowiskiem bardzo mocno podzielonym - przyznała.

Dodała też, że książka ''W czepku urodzone'' spotkała się z różnym odbiorem.

- Część chwali, kibicuje, natomiast jest też znaczna część osób, która uważa, że jeśli mam tak małe doświadczenia zawodowe, nie powinnam w ogóle zabierać się za pisanie książki, że jestem za młoda, zbyt entuzjastyczna, że moje pielęgniarstwo jest zbyt różowe. Odpowiadam na to, że mieli szansę założyć bloga, napisać książkę - i nadaj ją mają. Ta książka jest moja. To moje myśli, moi rozmówcy, a właśnie dlatego, że mam małe doświadczenie, rozmawiałam z osobami doświadczonymi - wyjaśniała Weronika Nawara.

Stereotyp goni stereotyp
Mariannę Fijewską, dziennikarkę WP, autorkę książki ''Tajemnice pielęgniarek. Prawda i uprzedzenia'' pojawienie się kilku publikacji o pielęgniarkach nie dziwi.

- Było sporo książek o lekarzach, teraz przyszedł czas, żeby poznać kogoś kto jest najbliżej pacjenta. W dodatku pielęgniarki to grupa zawodowa, o której tak naprawdę wiemy bardzo mało - mówi Rynkowi Zdrowia autorka.

W jej opinii, w społeczeństwie polskim dominują dwa stereotypy pielęgniarek.

- Wyobrażenie o dobrej cioci, która się nami opiekuje. To stereotyp powielany w serialach. Jest to nieprawda i nie zdajemy sobie sprawy, jak dalekie jest życie pielęgniarek od tego, co pokazuje się nam w serialach i filmach fabularnych czy w telewizyjnych serialach paradokumentalnych. Z drugiej strony mamy to, co dociera do nas z serwisów informacyjnych: pielęgniarki to grupa zawodowa cały czas strajkująca, domagająca się podwyżek wynagrodzeń - wymienia Marianna Fijewska i podkreśla: - Żaden z tych stereotypów nie jest prawdziwy. To szalenie zróżnicowana grupa zawodowa.

Jej zdaniem coraz większą grupę stanowią pielęgniarki, które podkreślają, że wykonują autonomiczny zawód medyczny, są profesjonalistkami, kończą bardzo trudne studia i chcą być traktowane z szacunkiem.

- Oprócz tego wiele pielęgniarek ze względu na przemiany kulturowe, które się dzieją w Polsce, chce być traktowane z szacunkiem przez lekarzy i pacjentów, nie z góry. Ale jest też inna grupa. Stereotyp ''siostrzyczek'' nie wziął się znikąd. Są też pielęgniarki uległe, które parzą lekarzom kawę i myją po nich kubki - mówi autorka ''Tajemnic pielęgniarek''.

Wystrzega się jednak, by mówić, że pielęgniarki są takie, a takie nie.

- Ta książka powstała między innymi dlatego, żeby same pielęgniarki mogły zobaczyć jak bardzo są różne. Jest to dość skłócone środowisko. Myślę, że dla pielęgniarek cenne jest zobaczenie, jak różne poglądy mają ich koleżanki i próbowanie je zrozumieć. Ale przede wszystkim jednak ''Tajemnice…'' powstały dla Polaków, dla pacjentów i ich rodzin, czyli dla nas wszystkich, bo nie zdajemy sobie sprawy jak trudna jest to praca i że jest to jeden z najważniejszych zawodów wykonywanych w Polsce – podkreśla Fijewska.

Są już wspaniałe książki o lekarzach, więc…
Trzecia z książek o pielęgniarkach to dzieło Christie Watson, która przepracowała 20 lat jako pielęgniarka. "Zbyt rzadko słyszymy głos pielęgniarek, a autorka jest tak szczera, mądra i przenikliwa, że godnie oddaje im sprawiedliwość'' - pisze na okładce wydawca.

- Redaktorzy dostrzegli duży potencjał tekstu. Docenili też fakt, że ''Pielęgniarki'' zostały nagrodzone Costa First Novel Award. Autorka pokazuje trudne sprawy, ale przede wszystkim zwraca uwagę na ludzki wymiar tej pracy, empatię, próbę zrozumienia potrzeb chorego - mówi Rynkowi Zdrowia Magdalena Śniecińska z Wydawnictwa Marginesy.

Podaje, że tematyka medyczna budzi zainteresowanie nie od dziś.

- Na rynku księgarskim ukazały się znakomite książki Jurgena Throwalda (w Marginesach -  "Ginekolodzy"), czy świetna "Cesarz wszech chorób. Biografia raka" Siddharthy Mukhejee. Ogólne zainteresowanie przypadkami medycznymi skierowało się ku konkretnym zawodom medycznym. Uznaliśmy, że temat pracy pielęgniarek jest warty uwagi – dodaje Magdalena Śniecińska.
 
Dodaje, że wydając tę książkę, wydawnictwo Marginesy myślało przede wszystkim o zwykłym czytelniku.

- Emocjonalne aspekty i poznawczy charakter książki powodują, że powinien sięgnąć po nią każdy - kto jest lub będzie pacjentem. W komunikacji wykorzystujemy przekaz, że pielęgniarka opiekuje się pacjentem w najtrudniejszych momentach życia, że każdy z nas korzysta z jej pomocy. Oczywiście pielęgniarki odnajdą w książce wiele doświadczeń, które pewnie też są ich udziałem - podsumowuje.