Społecznicy szukają śladów gdańskiej Polonii i grobu wybitnego lekarza

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 12 sierpnia 2019 07:31

Miłośnicy historii prowadzą archeologiczne badania ratunkowe na gdańskiej Biskupiej Górce. Szukają pozostałości popularnej wśród przedwojennej Polonii kawiarni i grobu wybitnego gdańskiego lekarza i astronoma. Potrzebują wsparcia, by kontynuować poszukiwania.

Społecznicy szukają śladów gdańskiej Polonii i grobu wybitnego lekarza
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

Badania trwają od lutego. Prowadzą je pod nadzorem archeologa Stowarzyszenie Biskupia Górka i Fundacja na rzecz Odzyskania Dzieł Sztuki "Latebra". Członkowie obu organizacji uczestniczą w wykopaliskach społecznie: pracują w weekendy wolne od zarobkowych zajęć.

Jednym z miejsc, w których prowadzą badania, jest taras wzgórza Biskupiej Górki, na którym w okresie międzywojennym działała kawiarnia "Cafe Bischofshohe". Jak wyjaśniają organizatorzy akcji, ten chętnie odwiedzany przez gdańską Polonię lokal prowadził Franciszek Oliński z rodziną. 

Poza pozostałościami przedwojennej kawiarni badacze poszukują też grobu Nataniela Mateusza Wolffa (1724-1784) - związanego z Biskupią Górką i pochowanego na niej wybitnego gdańskiego lekarza, astronoma i przyrodnika.

Jak informuje gedanopedia.pl, Wolff był m.in. lekarzem rodziny Czartoryskich i generalnym lekarzem wojska polskiego w założonej przez króla Stanisława Augusta Poniatowskiego Szkole Rycerskiej w Warszawie. Jako pierwszy na Pomorzu zaczął w 1773 roku z powodzeniem stosować wariolizację przeciwko ospie prawdziwej - podaje portal, dodając, że lekarz należał do londyńskiego towarzystwa Royal Society i do gdańskiego Towarzystwa Przyrodniczego, był też założycielem działającego na Biskupiej Górce obserwatorium astronomicznego - "Dostrzegalni gwiazd".

Członkowie Stowarzyszenia Biskupia Górka przypominają z kolei, że Wolff kazał się pochować obok obserwatorium w specjalnej dębowej kapsule wypełnionej opracowanym przez niego płynem do mumifikacji. Kapsuła najprawdopodobniej uległa zniszczeniu na początku XIX wieku w czasie działań wojennych, ale miejsce pochówku było oznakowane jeszcze po II wojnie światowej.

- Mamy pięć wytypowanych miejsc, w których może znajdować się pochówek. Zbadaliśmy już - bez efektu - jedno z nich, udało nam się też wykluczyć pewne informacje - powiedziała PAP Ejsmont.

Dodała, że dotychczas badania na tarasie, gdzie znajdowała się kawiarnia, i poszukiwania grobu Wolffa obie organizacje finansowały z własnych zasobów. Tych niestety już zabrakło. Wyjaśniła, że choć prace ziemne są wykonywane społecznie, to potrzeba pieniędzy na opłacenie nadzoru archeologa, konserwację znalezionych przedmiotów i wynajem niewielkiej koparki, bez której nie uda się w wyznaczonym terminie wykonać prac.

Organizacje ogłosiły społeczną zbiórkę. Jest prowadzona do końca września pod adresem https://zrzutka.pl/biskupiagorka. Potrzeba 12 tys. zł. Uzbierano już prawie jedną czwartą tej kwoty.

W podziękowaniu za wpłaty społecznicy oferują specjalne pamiątkowe gadżety, w tym magnesy i kubki z grafikami przedstawiającymi historyczne widoki na Gdańsk z Biskupiej Górki. Dzięki pomocy zaprzyjaźnionych artystów, pisarzy i naukowców, osoby, które dokonają większych wpłat, mogą się też stać właścicielami książek i grafik związanych z Gdańskiem albo wziąć udział w wyjątkowym spacerze, wykładzie lub spotkaniu.

Informacje na temat akcji są dostępne na stronie https://biskupiagorka.pl.

Anna Kisicka

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum