Specjaliści ostrzegają: emolienty stosowane w kosmetykach mogą spowodować "pożar" ubrania

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 20 grudnia 2018 13:34

Kosmetyki zawierające emolienty są przydatne w regeneracji skóry, ale zwiększają ryzyko przypadkowego zapalenia się ubrania, nawet od żaru papierosa - ostrzega brytyjski Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych i Wyrobów Medycznych (MHRA).

Specjaliści nie namawiają do zaprzestania stosowania tych kosmetyków, ale apelują o ostrożność Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

MHRA alarmuje, że w Wielkiej Brytanii odnotowano już ponad 50 przypadków śmiertelnego poparzenia na skutek przypadkowego zapalenia się odzieży od płomienia. Spowodowane jest to tym, że emolienty wcierane w skórę przedostają się do bielizny i ubrania, a ze względu na swe właściwości zwiększają ich łatwopalność.

Według "BBC News", brytyjski Urząd nie namawia do tego, żeby zaprzestać używania kosmetyków zawierających emolienty. Wykorzystuje się je w kosmetykach przeznaczonych do pielęgnacji skóry, szczególne skóry suchej. Przydatne są w chorobach skóry, takich jak atopowe zapalanie skóry i łuszczyca. Ponadto pozwalają łagodzić stan zapalny, świąd, przyspieszają gojenie się ran i poprawiają wygląd skóry.

Kłopot polega na tym, że za większą łatwopalność odzieży odpowiadają znajdujące się w tych kosmetykach emolienty. Początkowo sądzono, że jest za to odpowiedzialna głównie parafina, jednak okazało się, że wzrost łatwopalności ubrań zwiększają same emolienty.

Brytyjski Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych i Wyrobów Medycznych proponuje, żeby na opakowaniach lub na ulotce dołączanej do kosmetyków z tą substancją, umieszczać czytelną informację o takim zagrożeniu.

Według June Raine z MHRA chodzi o to, żeby użytkownicy kosmetyków byli świadomi zagrożenia i uważali na sytuacje, kiedy stykają się nawet z niewielkim płomieniem. Do tego, żeby zapaliło się ubranie wystarczy żar papierosa. Urząd jako przykład podaje chorego na łuszczycę Philipa Hoe'a którego ubranie nasiąknięte emolientami zapaliło się w ten właśnie sposób. Płomień był tak duży, że mężczyzna zmarł od licznych poparzeń ciała wkrótce po przewiezieniu do szpitala w Sheffield.

John Smith z Proprietary Association of Great Britain również podkreśla, że nie chodzi o zaprzestanie używania kosmetyków do pielęgnacji skóry z emolientami. Warto jedynie pamiętać, że substancje te mogą wnikać w ubranie i nie zawsze są całkowicie usuwane, nawet podczas prania.

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum