KG/Rynek Zdrowia | 29-11-2020 12:15

Ratownik medyczny: błagam, nie klaszczcie, bo zbudzicie medyka po 48 godzinach pracy

Średnia wieku pielęgniarek i położnych wynosi teraz 55 lat. Podobnie jest z lekarzami. To są ludzie, którzy są w grupie wysokiego ryzyka, których powinniśmy wycofać na głębokie tyły, a są rzucani na pierwszą linię frontu walki z pandemią - mówi Janek Świtała, ratownik medyczny z SOR jednego z wrocławskich szpitali w programie ''7 metrów pod ziemią''.

- Polski system ochrony zdrowia całkowicie się załamał. Boję się być pacjentem w Polsce - mówi Janek Świtała, ratownik medyczny (na zdjęciu po prawej) w ''7 metrów pod ziemią''. Fot. 7 metrów pod ziemią/Facebook

W wywiadzie, który ma już ponad 315 tysięcy wyświetleń na YouTube Janek Świtała zwraca uwagę, że przed pandemią system ratownictwa medycznego już był niewydolny, ale teraz całkowicie się załamał. Wcześniej pacjent jednak miał gwarancję, że pogotowie ratunkowe po niego przyjedzie, że zawsze znajdzie się miejsce w szpitalu, a ktoś się nim zajmie.

- Ci ludzie mogli być brudni, zmęczeni, w 48. godzinie dyżuru, łóżko, na którym zostałbyś położony, mogło być stare i skrzypiące, lekarz na SOR-ze byłby od 24 godzin na nogach, ale on tam był. Ta gwarancja była. Dziś już jej nie ma - wyjaśniał ratownik medyczny.

Wskazał, że najsłabszym elementem polskiego systemu ochrony zdrowia są braki kadrowe. Pracowników jest za mało, ważny jest też ich wiek.

- Kobieta, która jest pielęgniarką, pracuje od lat 30-40, nie jest w stanie być tak wydajna fizycznie jak człowiek, który ma 26, 30, 35 lat. Średnia wieku pielęgniarek i położnych wynosi teraz 55 lat. Podobnie jest z lekarzami. U nich nawet 70, 80 lat (…) to są ludzie, którzy są w grupie wysokiego ryzyka, których powinniśmy - gdybyśmy mogli - wycofać na głębokie tyły. Powinni pracować z tym najbardziej dla nich bezpiecznym pacjentem, ale oni są rzucani na pierwszą linię frontu - podkreślił Janek Świtała.

Wskazał, że ratownik medyczny to młody zawód, funkcjonujący od 2006 r..

- Średnia wieku ratowników medycznych jest dużo niższa, ale to nie oznacza, że jesteśmy ze stali - zaznaczył w wywiadzie dla ''7 metrów pod ziemią''.

Zapytany o to, co my pacjenci możemy zrobić na personelu medycznego, odpowiedział: - Nie klaszczcie, błagam was. Nie klaszczcie, nie śpiewajcie na balkonach, bo jeżeli coś takiego robicie, to tam być może jest medyk, który właśnie zszedł z nocki i chciałby się wyspać. Wyobraźcie sobie, co wy czulibyście, gdyby ktoś was obudził po 48 godzinach bez snu.

Zaapelował o dbanie o siebie: przestrzeganie reżimu sanitarnego, branie leków i stosowanie diety w chorobach przewlekłych, posiadanie 2-3 miesięcznego zapasu leków, powstrzymanie się od niepotrzebnej aktywności fizycznej oraz… próbowania nowych narkotyków.

Cała rozmowa z Jankiem Świtałą na YouTube na kanale Rafała Gębury ''7 metrów pod ziemią''.