Pulmonolog: lepsze powietrze w Krakowie nie przekłada się jeszcze na zdrowie

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 11 czerwca 2018 16:12

W Krakowie polepszyła się nieco jakość powietrza, ale na razie nie przekłada się to na lepsze zdrowie mieszkańców - powiedziała PAP pulmonolog Anna Prokop-Staszecka. Przyznała, że w położonym w niecce Krakowie powietrze nigdy nie będzie idealne, ale za 20 lat może być "dobre".

Smog negatywnie oddziałuje na zdrowie nie tylko zimą, ale i latem, gdy mamy do czynienia z innego rodzaju smogiem - fotochemicznym. Fot. Fotolia

- Miasto od kilku lat realizuje programy, które sprawiają, że jakość powietrza poprawia się - powiedział na konferencji prasowej w poniedziałek (11 czerwca) w Uniwersytecie Rolniczym w Krakowie Paweł Ścigalski, pełnomocnik prezydenta Krakowa ds. jakości powietrza. W uczelni trwa międzynarodowa konferencja "Środowisko a zdrowie".

- To, że powietrze nieco się poprawiło w stosunku do poprzednich lat, nie przekłada się jeszcze na lepsze zdrowie mieszkańców - powiedziała pulmonolog Anna Prokop-Staszecka, dyrektor szpitala im. Jana Pawła II w Krakowie.

Dodała, że określenie "lepsze powietrze" nie jest precyzyjne, ponieważ przed laty jakość powietrza w mieście nie była mierzona (nie ma więc punktu odniesienia). Przyznała, że w położonym w niecce Krakowie powietrze nigdy nie będzie idealne, ale - jeśli będą kontynuowane działania zmierzające do polepszenia jego jakości - za 20 lat może być "dobre".

- Już w średniowieczu mówiono, że w Krakowie jest "morowe" powietrze, że trzeba kogoś wywozić poza miasto, bo powietrze nad Wisłą jest zanieczyszczone - opisywała.

W jej ocenie mniejsza liczba dni z przekroczonymi normami zanieczyszczeń w ostatnim sezonie to zasługa m.in. ruchów społecznych, które zmusiły polityków do działania. Wśród ważnych działań, zmierzających ku poprawie powietrza, wymieniła likwidację nieekologicznych pieców, mycie ulic.

- To małe rzeczy, ale jednak - powiedziała. Wśród potrzebnych i planowanych działań wymieniła jeszcze dofinansowanie ociepleń budynków, ograniczenie wjazdu samochodów do miasta, popularyzację samochodów elektrycznych.

Podkreśliła również ważną rolę planów urbanistycznych. Jak zaznaczyła, w planach miasta należy uwzględniać "korytarze powietrza", dzięki którym jego cyrkulacja będzie lepsza. Zwróciła uwagę, że aby w Krakowie przeprowadzić niektóre korzystne zmiany, potrzebne są nie tylko decyzje władz miasta, ale i zmiana prawa. Ważna jest także edukacja w gminach ościennych, ponieważ to z nich część zanieczyszczeń napływa do Krakowa.

Jak opisywała Prokop-Staszecka, smog negatywnie oddziałuje na zdrowie nie tylko zimą, ale i latem, gdy mamy do czynienia z innego rodzaju smogiem - fotochemicznym (typu Los Angeles, smogiem białym). Powstaje on na skutek ruchu ulicznego i światła słonecznego, prowadzi do wzrostu poziomu ozonu w powietrzu i jest niebezpieczny m.in. dla astmatyków.

- Jeśli do oddychania potrzebujemy 21 proc. tlenu, a w krakowskim powietrzu zamiast tego mamy związki toksyczne, to wiadomo, że łzawią nam oczy, mamy gorszą cerę, czujemy się osłabieni, zdekoncentrowani, jesteśmy depresyjni. Jakość życia się pogarsza - mówiła pulmonolog.

Jej zdaniem, sukcesem Krakowa jest dobra jakość wody z kranu. - O tym się nie mówi, ale mamy jedną z lepszych wód w Europie, czego kilkanaście lat temu nie można było powiedzieć - zauważyła.

Międzynarodowa konferencja "Środowisko a zdrowie" odbywa się w Uniwersytecie Rolniczym w Krakowie od niedzieli do czwartku. Biorą w niej udział przedstawiciele 17 krajów. To szósta edycja, a pierwsza w Polsce. Organizatorem wydarzenia są Uniwersytet Rolniczy im. Hugona Kołłątaja oraz Louisiana State University i związek uczelni InnoTechKrak (AGH, PK, UR).(PAP)

PAP - Beata Kołodziej

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum