Rynek Zdrowia | 22-04-2021 20:50

Przychodzą do nas pacjenci z resztkami jedzenia w maskach - mówi prof. Simon

Przychodzą do nas pacjenci z brudnymi maskami. Czasem resztki jedzenia są na niektórych maskach, nie mówiąc już o kremach do golenia czy kosmetykach - powiedział prof. Krzysztof Simon.

- Nie ma lepszej metody jaką są maski, mycie rąk, utrzymywanie dystansu, no i nieprzebywanie w zamkniętych pomieszczeniach - podkreślił prof. Krzysztof Simon. Fot. Shutterstock

Podkreślił, że takie maski faktycznie są niebezpieczne i mogą pogorszyć stan zdrowia. Przypomniał, że noszenie maski, to ochrona siebie i innej osoby. Jeśli noszą je obie strony oraz przestrzegają dystansu - szanse na zakażenie są minimalne.

- Nie ma lepszej metody jaką są maski, mycie rąk, utrzymywanie dystansu, no i nieprzebywanie w zamkniętych pomieszczeniach. Ale jak pani widzi, jak ktoś komuś zwraca uwagę, to jak jakiś troglodyta uderzył kobietę w głowę. Troglodyta to i tak jest komplement - grzmiał w czwartkowym wieczornym programie TVN24 specjalista w dziedzinie chorób zakaźnych, ordynator I Oddziału Zakaźnego Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala im. Gromkowskiego we Wrocławiu.

- Dlaczego jest agresja przeciwko innym osobom, które dbają o zdrowie innych i o swoje? - pytał prof. Krzysztof Simon. - Z czego to wynika? Z prymitywizmu, z braku wykształcenia? Takich złośliwości, żeby innemu zaszkodzić? Jak patrzę teraz, jest wiele pięknych, szlachetnych postaci, ale ile jest negatywnych, skrajnie nietolerancyjnych, jakiś prymitywnych zachowań. Skąd to się wylęgło? Wcześniej tego nie zauważałem, teraz to jest coś przerażającego - podkreślił.