PAP/Rynek Zdrowia | 06-02-2021 09:00

Prof. Banach: stopniowe znoszenie obostrzeń to dobry sposób na walkę z epidemią

Stabilna liczba zakażeń, stopniowe znoszenie restrykcji i ich monitorowanie oraz powszechne szczepienia mogą oznaczać powolne wygaszanie epidemii - mówi kardiolog, lipidolog, epidemiolog chorób serca i naczyń prof. Maciej Banach, dyrektor Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi.

- Szczepienia i elementy restrykcji spowodowały, że liczba zachorowań przez ostatnie tygodnie utrzymuje się na podobnym poziomie - mówi prof. Maciej Banach. Fot. PTWP

Profesor zgadza się z tezą, że tylko stopniowe znoszenie restrykcji społecznych i gospodarczych w połączeniu z bardzo dokładnym monitorowaniem stanu pandemii i ogólnonarodową akcją szczepień przeciw COVID-19 może rozpocząć proces skuteczniejszej walki z koronawirusem przyczyniając się do wygaszania epidemii.

- To jest logiczne. Wiemy już jak się zachowywać, by nie zachorować. Na razie także tej trzeciej fali epidemii w Polsce nie widać, ale oczywiście nie można wciąż jej wykluczyć - podkreślił.

- Szczepienia i elementy restrykcji spowodowały, że liczba zachorowań przez ostatnie tygodnie utrzymuje się na podobnym poziomie. Niepokojąca jest niestety liczba zgonów - powiedział.

- Wydaje się, że strategia polegająca na stopniowym otwieraniu gospodarki i obserwacji sytuacji epidemiologicznej jest dobrym ruchem - zaznaczył Banach.

- Można to porównać z sytuacją w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi (ICZMP). W tamtym roku, ze względu na pandemię, obserwowaliśmy mniejszą liczbę diagnozowanych i leczących się pacjentów. Teraz już żaden pacjent nie powinien usprawiedliwiać braku diagnostyki czy leczenia w szpitalu pandemią - podkreślił.

- Teraz wiemy już bez porównania więcej. Ryzyko pobytu w szpitalu i zakażenia się tam koronawirusem jest znikome. Analogicznie wiemy też dużo o tym, jak zachowywać się w miejscach publicznych, w sklepach, aptekach, hotelach, teatrach i kinach. Jeśli będziemy przestrzegać reguł sanitarnych, to też teraz trudniej się nam tam zarazić SARS-CoV-2 - powiedział dyrektor ICZMP w Łodzi.

Jego zdaniem ciągle jest wiele pytań dotyczących skuteczności obostrzeń.

- W Perth w zachodniej Australii, gdzie od tygodni nie było zakażeń, nagle jeden przypadek spowodował, że władze miasta zdecydowały o 10-dniowym lockdownie - powiedział Banach.

- Wprowadzenie obostrzeń społecznych, czy restrykcji gospodarczych z powodu epidemii, tak samo jak ich łagodzenie, to są zawsze trudne decyzje, bo oczywiście w tle jest potencjalne ryzyko trzeciej fali - tego, co na przykład dzieje się teraz w Portugalii, gdzie na pomoc ruszyli lekarze niemieccy, bo sytuacja jest tam naprawdę dramatyczna - przypomniał.

Profesor Banach podkreślił, że znoszenie restrykcji krok po kroku musi iść w parze z dokładnym monitoringiem zakażeń.

- Po to, aby kiedy to będzie konieczne, w odpowiednim, konkretnym momencie podjąć decyzję o powrocie restrykcji - argumentował.

Szef ICZMP w Łodzi dobrze ocenia dotychczasowy przebieg akcji szczepień przeciwko COVID-19. Podał, że zbliża się do końca szczepienie medyków i pracowników służby zdrowia oraz opieki społecznej.

- Mamy zaszczepionych w Polsce ok. 94 proc. osób z tzw. grupy zerowej. Mniej więcej tyle samo jest w moim szpitalu. To sukces, bo przypomnijmy sobie niedawne wypowiedzi sceptyków, że zaszczepi się najwyżej 50-60 proc. pracowników służby zdrowia - zauważył.

- Jeżeli będzie lepsza dystrybucja szczepionek, to my w ICZMP jesteśmy w stanie zaszczepić nawet do 4 tys. osób tygodniowo. W sumie w regionie możemy zaszczepić kilkadziesiąt tysięcy osób tygodniowo - zadeklarował.

Pytany przez PAP o to, czy poszczególne grupy wiekowe szczepić tym samym preparatem, czy korzystać z innego i czy to jest istotne, profesor odpowiedział, że nie. - To nie powinno mieć żadnego znaczenia - zapewnił.

Wskazał, że mamy teraz pewien przesyt możliwości wyboru szczepionki i zalew informacji na ten temat.

- Kiedyś, jak była jedna szczepionka na ospę, nikt się nie zastanawiał, kto jest producentem, jak jest szczepionka zbudowana. Wszyscy bali się po prostu ospy, jej powikłań i wszyscy się tylko zastanawiali, jak najszybciej się przed tą chorobą uchronić - mówił prof. Banach.

Naukowiec przypomniał, że obecnie mamy kilka szczepionek na COVID-19, a wkrótce na rynku pojawią się kolejne.

- Dla przeciętnego człowieka ważne powinno być przede wszystkim to, aby jak najszybciej otrzymać szczepionkę, która zabezpiecza produkcję przeciwciał, a tylko takie preparaty są dopuszczane do dystrybucji - podsumował.

.