PAP/Rynek Zdrowia | 17-02-2020 12:42

Poznań: wolontariusze Redemptoris Missio pomogą dzieciom z wadami słuchu w Kamerunie

Wolontariusze fundacji Redemptoris Missio wyruszą we wtorek do Kamerunu, aby pomóc dzieciom z wadami słuchu. Projekt organizowany jest przy współpracy Fundacji z Uniwersytetem Medycznym im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu i diecezji tarnowskiej.

W Kamerunie niedosłyszące dziecko nie może liczyć na żadną pomoc Fot. Fundacja Redemptoris Missio

Prezes fundacji Redemptoris Missio Justyna Janiec-Palczewska poinformowała w poniedziałek, że w wyjeździe w ramach akcji "Protetyk słuchu w Afryce" weźmie udział trzech specjalistów: Agnieszka Łukanowska, dr Olgierd Stieler i Michał Tomczak. Wolontariusze do Afryki wyruszą we wtorek rano i w trakcie trzech tygodni swojego pobytu chcą "przywrócić do świata dźwięków najmłodsze, niesłyszące dzieci".

- Polska jest krajem, na którym wzoruje się reszta świata, jeśli chodzi o skryning słuchu u noworodków, dzięki czemu do szóstego miesiąca życia niemalże każde dziecko z wykrytą wadą słuchu ma dobraną odpowiednią protezę słuchową - wskazała Janiec-Palczewska.

Tłumaczyła, że w Kamerunie niedosłyszące dziecko nie może liczyć na żadną pomoc, a rodzina, kiedy zorientuje się, że dziecko nie słyszy, po poradę w tej sprawie może się zgłosić jedynie do szamana.

- Bliscy ukrywają dziecko przed światem, aby nie przynosiło rodzinie wstydu. Do takich dzieci docierają polscy misjonarze i proszą rodziców, aby zapisali je do szkoły stworzonej i prowadzonej przez Polkę Ewę Gawin w Bertoua. To jedyna tego rodzaju szkoła w tej części Kamerunu, trafiają do niej dzieci, które, gdyby nie istnienie tej szkoły, nie byłyby w stanie zdobyć żadnego wykształcenia. Tutaj mają szansę na pogodne dzieciństwo, uczą się o hodowli roślin, zdobywają zawód - zaznaczyła Janiec-Palczewska.

Wskazała, że większość dzieci, u których zdiagnozuje się wady słuchu, dzięki aparatom słuchowym może powrócić do świata dźwięków, ale oprócz wolontariuszy fundacji Redemptoris Missio nikt tego wcześniej nie robił.

- Aparaty słuchowe w Kamerunie są bardzo drogie i stać na nie jedynie najbogatszych. Dzięki naszym sponsorom wolontariusze zabierają ze sobą sprzęt do badania słuchu o wartości 150 tys. zł oraz aparaty słuchowe o wartości 300 tys. zł podarowane przez producentów - podała Janiec-Palczewska.

Projekt organizowany jest przy współpracy fundacji Redemptoris Missio z Uniwersytetem Medycznym im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu i diecezji tarnowskiej.