Pożar hospicjum w Chojnicach: pensjonariusze nie byli w stanie poruszać się o własnych siłach

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 06 stycznia 2020 12:31

Pożar na numer alarmowy zgłosił personel hospicjum. W budynku nie ma systemu sygnalizacji pożarowej, nie ma czujek. Wejścia do budynku były zamknięte - powiedział w poniedziałek (6 stycznia) pomorski komendant wojewódzki PSP nadbryg. Tomasz Komoszyński.

Fot. Shutterstock (zdj. ilustracyjne)

- Ten pożar na numer alarmowy zgłosił personel hospicjum. Nie ma tam systemu sygnalizacji pożarowej. Nie ma czujek. Wejścia do budynku były zamknięte. Jesteśmy w trakcie kontroli prewencyjnej, odbiorów dotyczących obiektu - poinformował w poniedziałek nadbryg. Komoszyński podczas konferencji prasowej sztabu kryzysowego w siedzibie chojnickiej straży pożarnej.

Jak podał, pierwsi strażacy byli na miejscu pożaru po czterech minutach od jego zgłoszenia. Był już tam policyjny patrol. Łącznie w akcji gaśniczo-ratowniczej działało 14 zastępów, 40 strażaków.

- Patrol policyjny próbował forsować drzwi, bo drzwi do tego budynku z obu stron były zamknięte. Te drzwi zostały wyważone. Strażacy przystąpili do gaszenia pożaru, jednocześnie ewakuując osoby - mówił komendant.

Dodał: - Wszystkie osoby, które przebywały w tym hospicjum, to były osoby, które nie poruszały się o własnych siłach. Miały ograniczoną zdolność poruszania się. Większość była ewakuowana razem z łóżkami.

Zaznaczył, że dwie pracownice hospicjum próbowały wyprowadzać na zewnątrz pacjentów. Dotarły z niektórymi z nich do ganku przed wyjściem głównym, dalej nie mogły, bo drzwi były zamknięte.

Pożar w hospicjum w Chojnicach wybuchł ok. godz. 3.10. Jak podano podczas konferencji w wyniku pożaru cztery osoby zmarły.

Do szpitala w Chojnicach trafiło 15 pacjentów hospicjum , a do placówki w Człuchowie 5. Hospitalizacji wymagały także dwie pracownice hospicjum oraz dwóch policjantów.

PAP - Inga Domurat

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum