Posłowie Braun i Winnicki z wizytą w Ministerstwie Zdrowia. Andrusiewicz: nazwali mnie bandytą

Autor: oprac. IB • Źródło: Onet, Rynek Zdrowia13 grudnia 2021 17:15

Biegali po wszystkich pokojach, zaglądali do wszystkich pracowników, jednocześnie krzycząc i siejąc wyzwiska - tak rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz opisał dzisiejszą wizytę posłów Konfederacji w MZ.

Posłowie Konfederacji odwiedzili gmach przy ul. Miodowej Fot. AdobeStock
  • Posłowie Konfederacji Grzegorz Braun i Robert Winnicki weszli w poniedziałek do Ministerstwa Zdrowia i szukali w całym budynku gabinetu ministra Niedzielskiego
  • Oczekiwali przedstawienia dokumentów, danych i podstaw prawnych oraz naukowych w związku z polityką rządu w sprawie walki z Covid-19
  • Ze względu na ich zachowanie na miejsce wezwano policję
  • Dzisiaj przynajmniej moje dobra osobiste zostały naruszone. Zostałem nazwany bandytą - mówił rzecznik resortu Wojciech Andrusiewicz
  • Zgodnie z art. 19 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora posłowie mają prawo do uzyskiwania materiałów i informacji, jeżeli nie naruszają dóbr osobistych innych osób - dodał

Posłowie Konfederacji Grzegorz Braun i Robert Winnicki weszli w poniedziałek na piętro budynku i wchodzili do kolejnych pomieszczeń, szukając gabinetu ministra Adama Niedzielskiego.

"Oczekiwali danych i podstaw prawnych dot. działań w związku z Covid-19"

Pojawili się w gmachu ministerstwa, oczekując przedstawienia dokumentów, danych i podstaw prawnych oraz naukowych w związku z polityką rządu w sprawie walki z Covid-19. Swoją interwencję transmitowali na żywo w mediach społecznościowych.

"Ministerstwo Zdrowia manipuluje danymi o zgonach"

Jak mówił Winnicki, posłowie Konfederacji chcieli m.in. zażądać przedstawienia liczb dotyczących zgonów osób zaszczepionych i niezaszczepionych, szczególnie w ostatnim okresie, ponieważ Ministerstwo Zdrowia podaje w tym zakresie sprzeczne - ich zdaniem - i manipulacyjne dane.

Posłowie Konfederacji oczekiwali ponadto przedstawienia podstawy, na jakiej Adam Niedzielski podjął decyzję o nowych obostrzeniach. Winnicki przypomniał wcześniejszą wypowiedź ministra, gdy ten przekonywał, że restrykcje "nie działają".

Czytaj też: Zaszczepieni wśród nowych zakażeń. Bosak: uczciwie informować, a nie manipulować liczbami

Czytaj też: Konfederacja mówi o segregacji sanitarnej: zniewala się ludzi i trzyma w domach niczym w klatkach

"Zostałem nazwany bandytą"

Minister zdrowia nie spotkał się z posłami Konfederacji, a do MZ wezwano czteroosobowy patrol policji. Policjanci oczekiwali od posłów, że nałożą maseczki. Grzegorz Braun zarzucał im z kolei nieznajomość prawa.

- To było zachowanie skandaliczne. Dzisiaj przynajmniej moje dobra osobiste zostały naruszone. Zostałem nazwany bandytą - powiedział rzecznik ministerstwa Wojciech Andrusiewicz, który wyszedł do posłów aby poinformować ich, że minister zdrowia nie będzie dla nich dzisiaj dostępny.

Zaznaczył, że nie będzie kierował sprawy na drogę sądową, bo nie będzie z posłem Braunem "mierzył się w sądzie i przysparzał mu tak naprawdę możliwości, żeby występował kolejny raz przed kamerami".

"Powinniśmy obłożyć takie osoby infamią"

Jak mówił Andrusiewicz, "wszyscy gremialnie powinniśmy obłożyć takie osoby infamią i na pewno zostanie wystosowane pismo do marszałek Sejmu w sprawie tego, co panowie posłowie robili tu w budynku. Biegali po wszystkich pokojach, zaglądali do wszystkich pracowników, jednocześnie krzycząc i siejąc wyzwiska".

Andrusiewicz dodał, że zgodnie z art. 19 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora mają oni prawo do uzyskiwania materiałów i informacji, jeżeli nie naruszają dóbr osobistych innych osób.

Czytaj też: Skandal w Sejmie. Grzegorz Braun do Adama Niedzielskiego: będzie pan wisiał

Czytaj też: Poseł Braun ukarany najwyższą karą. Prezydium Sejmu jednogłośnie zdecydowało

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum