Polak pobił rekord Guinnessa, by pomóc chorym na raka

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 30 października 2014 09:20

Hubert "Gordon" Blejch w nocy ze środy na czwartek (29/30 października) pobił w Poznaniu rekord Guinnessa w ciągłym graniu w grę komputerową. Blejch chciał w ten sposób wspomóc fundacje pomagające dzieciom chorym na raka.

Dotychczasowy rekord został ustanowiony dwa lata temu przez Australijczyka Okana Kaya. Spędził on przed komputerem 135 godzin 15 minut i 10 sekund grając w grę Call Of Duty. Polak dołożył do tego wyniku 48 minut i 20 sekund.

Gracza cały czas pilnowało 5-6 osób. Część z nich czuwała nad prawidłowym przebiegiem wydarzenia. Aby rekord został oficjalnie uznany, do londyńskiej siedziby Księgi Rekordów Guinnessa musi trafić cała dokumentacja. Wtedy wynik Polaka zostanie ogłoszony jako oficjalny.

Pomysł pobicia wyczynu Australijczyka wziął się z chęci zorganizowania akcji charytatywnej, która przyciągnęłaby środowisko graczy. "Gordonowi" udało się uzbierać ponad 2,4 tys. euro. Fundusze wesprą polską fundację RAK-OFF oraz organizację charytatywną Child's Play. Dzięki zebranym pieniądzom do szpitali trafią konsole do gier.

Bicie rekordu na żywo śledziło kilkaset osób na specjalnych internetowych kanałach, gdzie można było podglądać "Gordona" podczas zmagań.

Gracz od lipca przygotowywał się do maratonu, a wzór czerpał z żeglarzy wypływających w samotne rejsy. Blejch przystosował swój organizm do krótkich, 20 minutowych drzemek.

Według zasad, graczowi podczas bicia rekordu za każde 60 minut przed komputerem przysługiwała 10 minutowa przerwa, którą mógł kumulować. Zawodnik cały czas był pod opieką ratownika medycznego, a trzy razy dziennie przechodził badania lekarskie.

Hubert "Gordon" Blejch pochodzi z Koszalina i pracuje jako tester oprogramowania; graczem jest od 6. roku życia.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum