Podlaskie: są pieniądze na likwidację parzącego barszczu Sosnowskiego

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 07 kwietnia 2018 11:12

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Białymstoku uruchomił "Program Usuwania Barszczu Sosnowskiego". To niebezpieczna roślina, powodująca po dotknięciu trudno gojące się oparzenia.

W soku tej rośliny występują groźne dla ludzi, parzące związki - furanokumaryny. FOT. Wikimedia Commons

Jak poinformowała PAP Justyna Romanowska z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Białymstoku dofinansowanie na likwidację Barszczu Sosnowskiego mogą uzyskać jednostki samorządu terytorialnego, na wniosek mieszkańców.

"Dotacja będzie wynosić do 60 proc. kosztów kwalifikowanych, nieprzekraczających 2 tys. zł za 1 ha obszaru, z którego zostanie usunięty Barszcz Sosnowskiego" - czytamy w komunikacie prasowym WFOŚiGW.

Barszcz Sosnowskiego - roślina pochodząca z Kaukazu - trafił do Polski w latach 60. i 70. Ponieważ jest on źródłem białka i daje bardzo wydajne plony, próbowano wykorzystać barszcz jako paszę. Jednak uprawy wymknęły się spod kontroli.

Barszcz zaczął z pól wypierać rodzime gatunki roślin, okazał się też niebezpieczny i dla zwierząt, i dla ludzi. Ma właściwości parzące i alergizujące, co stanowi niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia.

W soku tej rośliny występują groźne dla ludzi związki - furanokumaryny. W wysokich temperaturach, latem unoszą się w powietrzu i osadzają się na wilgotnej skórze. Olejki eteryczne w kontakcie ze skórą i pod wpływem światła słonecznego mogą powodować silne oparzenia. Reakcja ta pojawia się jednak dopiero od 30 minut do dwóch godzin po kontakcie z rośliną, dlatego poszkodowani często nie zdają sobie sprawy z niebezpieczeństwa.

Bezpośredni kontakt z rośliną jest bardzo niebezpieczny; wywołuje reakcje skórne: zaczerwienienia, obrzęki, pęcherze porównywalne z oparzeniami, a te bardzo trudno się goją.

Jeżeli już doszło do poparzenia, trzeba jak najszybciej przemyć skórę mydłem i od razu skontaktować się z lekarzem. Trzeba tez unikać kontaktu skóry ze słońcem.

Barszcz Sosnowskiego występuje w dużej ilości nie tylko na Podlasiu, także w woj. śląskim, pomorskim, zachodniopomorskim, warmińsko-mazurskim i lubuskim.

Pieniądze przeznaczane na wyplenienie barszczu Sosnowskiego w woj. podlaskim są refundacją i będą wypłacane po usunięciu rośliny. Pokryją koszt zakupu środków chemicznych, oprysków, komponentów oraz koszt usług związanych z wykonaniem zabiegów likwidacji rośliny.

"Program Usuwania Barszczu Sosnowskiego" zawiera inwentaryzację występowania Barszczu Sosnowskiego oraz harmonogram zabiegów jego usuwania. Regulamin programu oraz wniosek o dofinansowanie na likwidację rośliny dostępny jest na stronie WFOŚiGW w Białymstoku.

W województwie podlaskim niebezpieczna roślina występuje w dużej ilości m.in w Dolinie Rospudy, w gminie Raczki(Podlaskie).

Gmina Raczki z powiatem suwalskim od ubiegłego roku realizuje program walki z Barszczem Sosnowskiego. Projekt jest rozłożony na trzy lata. Każdego roku specjalnie wynajęta firma kosi dwukrotnie ok. 3 ha łąk w Dolinie Rospudy, gdzie rośnie barszcz. Skoszone rośliny są utylizowane. Wójt Raczek Andrzej Szymulewski ma nadzieję, że tą metodą uda się wyplenić barszcz znad Doliny Rospudy.

Dolina Rospudy jest jednym z najpiękniejszych miejsc północnej Suwalszczyzny. 70-kilometrowa rzeka Rospuda przepływa przez dziewięć jezior. W dolinie występują gatunki ptaków i roślin, którym grozi wyginięcie. Barszcz Sosnowskiego dla mieszkańców i turystów staje się niebezpieczny już na przełomie maja i czerwca.

PAP - Małgorzata Półtorak, Jacek Buraczewski

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum