Podkarpackie: nowi ratownicy dołączyli do bieszczadzkiej grupy GOPR

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 23 listopada 2019 20:55

Dwóch kandydatów na ratowników górskich złożyło w sobotę, w Lesku (Podkarpackie) w trakcie dorocznego Dnia Ratownika przyrzeczenie i rozpoczęło służbę w bieszczadzkiej grupie Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Podkarpackie: nowi ratownicy dołączyli do bieszczadzkiej grupy GOPR
W Bieszczadach i Beskidzie Niskim aktualnie turystom pomaga 209 ratowników Fot. PTWP

- W Bieszczadach i Beskidzie Niskim aktualnie turystom pomaga 209 ratowników. Od początku roku w 240 akcjach ratowaliśmy ponad 250 osób - mówił naczelnik bieszczadzkiego GOPR Krzysztof Szczurek.

Zaznaczył, że "w tym roku najwięcej akcji zanotowano nie - jak zwykle - podczas wakacji, ale w słoneczne weekendy we wrześniu i październiku".

- Urazy, szczególnie kończyn dolnych, są najczęstszymi powodami naszych interwencji. Natomiast złamania, czy skręcenia są zazwyczaj spowodowane nieodpowiednim obuwiem - mówił Szczurek.

Podkreślił, że idąc w góry należy mieć buty, które co najmniej usztywnią kostkę.

GOPR często poszukiwał również turystów, którzy zabłądzili w górach. - Najczęściej dotyczyło to osób, których w górach zaskoczył zmrok i w nocy stracili orientację w terenie - dodał naczelnik.

Zwrócił uwagę, że wybierający się w góry "zawsze powinni mieć naładowany telefon komórkowy", a w nim zainstalowaną aplikacje "Ratunek". - Dzięki tej aplikacji łatwiej i szybciej możemy dotrzeć do poszkodowanych - zaznaczył.

Naczelnik Szczurek przypomniał, że w styczniu odbędzie się egzamin dla kandydatów do grupy bieszczadzkiej GOPR. Od ubiegających się wymagane są: ukończenie 18 lat, nienaganny stan zdrowia, dobra kondycja fizyczna, bardzo dobra znajomość topografii Bieszczad i części wschodniej Beskidu Niskiego. Konieczna jest także umiejętność jazdy na nartach.

Po zdanym egzaminie wstępnym przyszły ratownik przyjmowany jest na staż kandydacki. Trwa on od dwóch do pięciu lat. W jego trakcie kandydaci odbywają szkolenia i dyżury pod okiem doświadczonych instruktorów. Poznają wtedy m.in. zasady ewakuacji poszkodowanych z trudnego terenu, poszukiwania osób zaginionych, użycia quadów i skuterów śnieżnych, technik linowych oraz współpracy ze śmigłowcem.

Bieszczadzka grupa GOPR monitoruje prawie 4 tys. km kw. Jej ratownicy opiekują się turystami w Bieszczadach, Beskidzie Niskim, a także na pogórzach Dynowskim i Przemyskim.

GOPR w Bieszczadach po raz pierwszy interweniował 16 grudnia 1961 r. Tego dnia na trasie biegowej podczas zawodów kontuzji doznała narciarka. Ratownicy po opatrzeniu poszkodowanej odwieźli ją do szpitala furmanką.

Od tamtego czasu ratownicy bieszczadzkiej grupy interweniowali ponad 22 tys. razy.

Alfred Kyc - PAP

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum