PAP/Rynek Zdrowia | 12-09-2017 17:40

Płock: w budżecie obywatelskim można głosować na in vitro

Leczenie niepłodności metodą in vitro znalazło się wśród 80 projektów zgłoszonych do budżetu obywatelskiego Płocka na 2018 r. i zostało dopuszczone do głosowania.

Fot. archiwum

W obecnej, szóstej już edycji budżetu obywatelskiego Płocka, spośród wszystkich zgłoszonych projektów, negatywną ocenę formalnoprawną uzyskały 22. Do głosowania zakwalifikowano ostatecznie 22 projekty ogólnomiejskich i 36 osiedlowych.

Dwa projekty zostały zgłoszone przez pojedyncze osoby, w tym leczenie niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego in vitro o wartości 300 tys. zł - poinformowała PAP Marta Komorkowska z płockiego Urzędu Miasta.

- Według autora projektu leczenia niepłodności metodą in vitro, miałby on trwać dwa lata, do 2019 r., obejmując dofinansowanie nie większe niż 5 tys. zł łącznie do 60 zabiegów, po 30 w każdym roku. Projekt adresowany jest zarówno do par w związkach formalnych, jak i nieformalnych - wyjaśniła Komorkowska.

W marcu tego roku radni Płocka przewagą 12 do 11 głosów odrzucili obywatelski projekt leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego, który zakładał dofinansowywanie procedury in vitro z budżetu miasta do 2020 r. Przeciw byli radni PiS i dwóch radnych PO. Projekt wsparcia in vitro ze środków samorządowych zgłosił wówczas Komitet Obywatelski "Nowoczesny Płock dla Rodziny", w którego skład weszli m.in. przedstawiciele partii Nowoczesna.

Do głosowania przeszły m.in. takie projekty, jak: zakup statku ratowniczego, miejsca parkingowe dla jednośladów z systemem antykradzieżowym, tężnia solankowa w lewobrzeżnej części miasta - Radziwie oraz centrum rekreacji dla psów "Psia Kość", a także aleja płockich gwiazd sportu i nowe place zabaw dla dzieci.

Budżet obywatelski Płocka na 2018 r. to 5 mln zł, z czego na projekty ogólnomiejskie przeznaczone zostały 2 mln zł, a na osiedlowe 3 mln zł. By przejść do etapu głosowania, koszt jednego projektu ogólnomiejskiego nie mógł przekraczać 2 mln zł, a osiedlowego 500 tys. zł. Wymagane było także zebranie podpisów poparcia dla każdego wnoszonego projektu.

Michał Budkiewicz (PAP)