Plaże Trójmiasta uratowane - zakończył się awaryjny zrzut ścieków

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 18 maja 2018 11:04

W godzinach porannych w piątek (18 maja) zakończył się awaryjny zrzut ścieków do Motławy - poinformowała rzecznik prasowa spółki Saur Neptun Gdańsk (SNG), Magdalena Rusakiewicz. Sanepid nie ma zastrzeżeń do jakości wody w morzu przy plażach w Gdańsku.

Co najmniej do końca czerwca spółka wodociągowa będzie prowadziła kontrole stanu czystości wody na gdańskich plażach. Fot. PTWP/PW (zdj. ilustracyjne)

W Przepompowani Ścieków Ołowianka, w której we wtorek doszło do awarii, pracują obecnie dwie pompy, które odprowadzają ścieki do oczyszczalni Wschód.

- Spółka Saur Neptun Gdańsk deklaruje, że co najmniej do końca czerwca będzie prowadziła kontrole stanu czystości wody na gdańskich plażach - powiedziała Rusakiewicz, rzecznik prasowy spółki, do której należy oczyszczalnia.

W piątek rano na stronie internetowej regionalnego Sanepidu ukazał się komunikat Pomorskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego. Poinformowano w nim, że Sanepid zbadał próbki wody pobranej w środę rano z Zatoki Gdańskiej na wysokości Westerplatte, Stogi plaża (wejście 26) i Brzeźno (Dom Zdrojowy wejście 41).

"Jakość wody w badanym zakresie, tj. obecności Escherichia coli oraz bakterii z grupy Enterokoków, odpowiada wymaganiom sanitarnym rekomendowanym dla wody w kąpieliskach" - poinformowano w komunikacie.

Sanepid wyjaśnił, że jakość wody Zatoki Gdańskiej jest nadal monitorowana, bo "zwiększona liczba mikroorganizmów" może pojawić się w akwenie "z upływem czasu, zależnie od warunków atmoseferycznych". W piątek pobierane są kolejne próbki do badań.

Inspektor przypomniał też w komunikacie, że nadal obowiązuje wydane przez niego ostrzeżenie przed kąpielą w wodach całej Zatoki Gdańskiej, ale - jak podkreślono, jest to ostrzeżenie prewencyjne.

We wtorek przed południem przestały działać urządzenia w Przepompowni Ścieków Ołowianka, odbierającej 60 proc. ścieków z Gdańska i odprowadzającej je do Oczyszczalni Wschód. Awarię spowodowało zalanie komory pomp i znajdujących się tam czterech silników: dwóch głównych i dwóch zapasowych.

Aby uniknąć zalania miasta przez cofające się z kanalizacji ścieki, we wtorek Saur Neptun Gdańsk (SNG), odpowiadająca za gdańską sieć wodociągowo-kanalizacyjną, zdecydowała o zrzucie nieczystości do Motławy. Do rzeki trafiało około 2,6 tys. m sześc. ścieków na godzinę. Część nieczystości odprowadzano też bezpośrednio do Zatoki Gdańskiej na wysokości Zaspy.

Pytany w Radiu Zet, na ile Sopotowi i całemu Trójmiastu grozi to, że jego plaże zamienią się w ściek, prezydent Sopotu Jacek Karnowski zapewnił, że taka sytuacja nie grozi. Przyznał jednak, że awaria w Przepompowni Ścieków "Ołowianka" jest poważna.

- Awaria jest bardzo poważna, niespotykana, jest wielkim zaskoczeniem, bo w momencie, kiedy wysiada system podstawowy i zabezpieczający, czyli pompy zasadnicze i rezerwowe, jest to niespotykane i będzie trzeba z tego wyciągnąć wnioski - mówił prezydent Sopotu.

Dopytywany, czy możliwe jest, że w wyniku zrzutu ścieków Zatoka Gdańska będzie niezdatna do kąpieli, Karnowski odparł, że myśli, iż może tak być w ciągu najbliższych 2-3 tygodni.

- Ale w sezonie ta sytuacja się na pewno poprawi. Czeka nas ciężka praca z tym związana, i praca fizyczna, i wizerunkowa - podkreślił Karnowski.

Na pytanie, czy można byłoby już teraz wykąpać się w morzu, Karnowski odpowiedział, że on sam poczekałby do pierwszych badań. - Tu potrzebne są badania laboratoryjne, żeby to z całą odpowiedzialnością powiedzieć, więc ja bym w tej chwili poczekał - mówił.

W czwartek (17 maja) SNG poinformowała, że przed południem w przepompowni zainstalowano nowy - sprowadzony z Holandii - silnik i uruchomiono pompę. Firma podała, że wraz z rozruchem pompy zaprzestano spuszczać ścieki do Zatoki Gdańskiej, nadal jednak - w ograniczonej ilości - były awaryjnie odprowadzane do Motławy.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum