Ostrzelali pociskami szpital na Sri Lance, są zabici

Autor: PAP, Rzeczpospolita/Rynek Zdrowia • • 03 maja 2009 10:28

Co najmniej 64 osoby zginęły w ostrzale szpitala polowego w strefie walk na Sri Lance. Szpital został ostrzelany dwukrotnie z broni artyleryjskiej. Ofiary to pacjenci i osoby, które przypadkowo znajdowały się w pobliżu.

Popierająca rebeliantów strona interentowa TamilNet oskarżyła siły rządowe o atakowanie szpitala w piątek i w sobotę. Rzecznik lankijskich sił zbrojnych Udaya Nanayakkara zaprzeczył, by wojsko ostrzeliwało ten rejon.

Jak informuje agencja AFP, na zdjęciach satelitarnych ONZ widać jednak w tym miejscu kratery po bombach. Ministerstwo obrony Sri Lanki twierdzi, że zdjęcia te są "pozbawione wartości naukowej".

Osaczone przez armię Sri Lanki siły Tamilskich Tygrysów kontrolują niewielki obszar dżungli na wybrzeżu, gdzie wraz z bojownikami uwięzionych zostało około 60 tys. cywilów. Według danych ONZ, od stycznia w walkach na Sri Lance zginęło prawie 7 tys. osób.

Społeczność międzynarodowa wywiera coraz silniejsze presje na rząd w Kolombo, by zgodził się na rozejm w strefie walk. W środę na miejscu z unijną misją pokojową przebywali szefowie dyplomacji brytyjskiej i francuskiej - David Miliband i Bernard Kouchner. Wezwali władze w Kolombo, żeby pozwoliły na dostęp pracowników organizacji pomocowych do strefy walk - rząd Sri Lanki jednak odmówił, podobnie jak odrzucił możliwość zawieszenia broni.

W Waszyngtonie natomiast nieoficjalne amerykańskie źródła potwierdziły, że rząd USA zadecydował o wstrzymaniu wstępnie przyznanego już Sri Lance kredytu Międzynarodowego Funduszu Walutowego w wysokości 1,9 mld USD. Zdaniem amerykańskich źródeł, Kolombo nie czyni nic, by chronić ludność cywilną w strefie walk.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum