Organizowały pikiety pod domem lekarki. Grożą im 3 lata więzienia

Autor: oprac. MP • Źródło: PAP27 grudnia 2021 16:00

Wrocławska prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia wobec trzech kobiet, które "uporczywie nękały lekarkę", przez organizowanie pikiet pod jej domem. Powodem złości kobiet było zaostrzenie reżimu sanitarnego w jednym z tamtejszych szpitali spowodowanego koronawirusem.

Kobiety "uporczywie nękały lekarkę" z Wrocławia. Grożą im 3 lata więzienia Fot. AdobeStock
  • Trzy kobiety odpowiedzą przed sądem za "uporczywe nękanie lekarki"
  • Oskarżone organizowały pikiety przed domem oraz miejscem pracy jednej z wrocławskich lekarek
  • Kobietom grozi do trzech lat więzienia

Pacjentka nie przestrzegała zasad sanitarnych obowiązujących z powodu COVID-19

Jak poinformowała w poniedziałek (27 grudnia) rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu Małgorzata Dziewońska, zachowanie oskarżonych spowodowane było "niezadowoleniem z wprowadzenia na Oddziale Kardiologii Dziecięcej Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu reżimu sanitarnego związanego z pandemią COVID-19".

- Ordynator oddziału zarządził, że w pracowni USG, która mieści się przy wejściu do Oddziału Kardiologii Dziecięcej nie powinny być przyjmowane dzieci z opiekunami niezaszczepionymi, bądź którzy nie przeszli choroby COVID-19 lub nie mają ujemnego wyniku testu PCR na obecność COVID-19. Ograniczenia sanitarne na oddziale zostały wdrożone na polecenie dyrektora szpitala i miały na celu ochronę ciężko chorych pacjentów, często z obniżoną odpornością przebywających na oddziale szpitala" - tłumaczyła prokurator.

Jak wyjaśniła, 21 września odmówiono wykonania dziecku Adrianny Ł. badania USG serca z uwagi na nieprzestrzeganie przez nią i towarzyszącą jej kobietę wprowadzonych obostrzeń. Kobiety odesłano wówczas do poradni kardiologii dziecięcej, znajdującej się obok oddziału, gdzie przeprowadzane są świadczenia ambulatoryjne i nie ma żadnych wymogów co do szczepienia zarówno dziecka, jak i opiekuna.

Czytaj: Najbardziej palące problemy pielęgniarek. Co leży na stole w rozmowach z resortem zdrowia?

Pikiety pod domem lekarki z Wrocławia za odmowę pomocy

Prok. Dziewońska poinformowała, że Ł. nie zastosowała się do polecenia i 18 października wspólnie z dwiema znajomymi - Darią K. oraz Katarzyną Ż.M. zorganizowały pikiety przed miejscem zamieszkania oraz miejscem pracy pokrzywdzonej.

- Wypowiadały podczas nich treści pomawiające pokrzywdzoną o zachowania, które mogłyby narazić ją na utratę zaufania niezbędnego do wykonywania zawodu lekarza. Wypowiadane przez podejrzane treści a następnie upublicznianie ich na portalu społecznościowym Facebook, wzbudziło u pokrzywdzonej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia, poniżenia w opinii publicznej i w sposób istotny naruszyło jej prywatność - tłumaczyła prokurator.

Czytaj: Uczelnie medyczne nadrabiają zaległości z liceum. "To skutek tradycyjnego wbijania do głowy regułek"

"Uporczywe nękanie lekarki". Kobietom grożą 3 lata więzienia

Kobiety przed domem lekarki postawiły transparenty "lekarz nie kat", "serduszko ważniejsze niż COVID", "primum non nocere", a przez głośnik krzyczały m.in. "pokażmy sprzeciw przeciwko segregacji sanitarnej", "jest po prostu osobą, która idzie jak baran za stadem, które wierzy w działanie tych niebezpiecznych preparatów", czy "wam nie odpuścimy".

- Wykrzykiwały też treści, bezpośrednio skierowane pod adresem pokrzywdzonej i jej rodziny, które wzbudziły u pokrzywdzonej lęk o siebie oraz członków najbliższej rodziny - dodała rzeczniczka.

Wobec kobiet, które dopuściły się uporczywego nękania lekarki Prokuratura Rejonowa dla Wrocławia Psie Pole skierowała do sądu akt oskarżenia. Kobietom grozi do trzech lat więzienia.

Czytaj: Kaczyński o obowiązku szczepień: w takiej sytuacji będę gotowy na wszystko

Od połowy stycznia weryfikacja paszportów covidowych? Piecha: w przyszłym tygodniu Sejm zajmie się projektem

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum