Nowe książki o lekarzach i koncernach farmaceutycznych, i ich eksperymentach w Auschwitz

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 16 marca 2019 15:19

Ponad 70 lat po wyzwoleniu Auschwitz historycy wciąż znajdują nowe źródła poszerzające wiedzę o obozie. Ostatnio ukazały się nowe książki m.in. "Farmaceuta z Auschwitz", rzucające nowe światło na zaangażowanie koncernów farmaceutycznych i lekarzy w przeprowadzane w obozie eksperymenty.

"Farmaceuta z Auschwitz" Patricii Posner (Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego) to historia Victora Capesiusa, urodzonego w 1907 roku rumuńskiego Niemca. Przed wojną był przedstawicielem handlowym koncernu IG Farben (jego częścią była firma Bayer AG).

W Auschwitz zużywano ogromne ilości medykamentów i środków chemicznych, a nadzorem nad ich dostawami sprawował właśnie Caesius. Do zamordowania 2 tys. osób potrzebne były dwie puszki Cyklonu-B, ale Capesius próbował wersji oszczędnej: uśmiercenia jedną puszką 1,5 tys. osób, co powodowało, że ludzie umierali długo i w męczarniach. Próby zakończyły się niepowodzeniem - uznano, że tego rodzaju cięcie kosztów jest nieopłacalne.

 "Farmaceuta z Auschwitz" to także mało znana historia współpracy firmy Farben/Bayer z nazistami. Koncern m.in. płacił za eksperymenty na więźniach. Testowanie nowych leków przeżywała najwyżej połowa "leczonych", którzy na końcu i tak trafiali do komór gazowych.

Na więźniach testowano też m.in. leki na tyfus (zmarła ponad połowa grupy kontrolnej) i preparaty antybakteryjne (zmarło wszystkie 200 więźniarek, którym w celu sprawdzenia ich skuteczności wstrzyknięto do płuc paciorkowca). Nie znamy historii wszystkich tych "badań", można jednak szacować, że ich ofiarami było kilka tysięcy więźniów.

Wydawnictwo Marginesy wznowiło niedawno książkę "Kobiety z bloku 10. Eksperymenty medyczne w Auschwitz" Hansa-Joachima Langa - opowieść o ginekologicznych eksperymentach medycznych, dokonywanych na kobietach w Auschwitz. Przez blok 10., gdzie działali m.in. prof. Carl Clauberg i Josef Mengele, przeszło około 800 kobiet, przeżyło 300. Przeprowadzano na nich doświadczenia związane z rakiem szyjki macicy i sterylizacją m.in. przez naświetlanie promieniami rentgena. Jeden z rozdziałów pokazuje, z jakim trudem szło okaleczonym w bloku 10 kobietom zdobywanie odszkodowań za to, co je spotkało.

Jak podkreślał Hans-Joachim Lang w rozmowie z PAP, jedną z nowości w obecnym wydaniu książki jest historia kolekcji szkieletów, o której skompletowaniu marzył prof. August Hirt z Instytutu Anatomii dawnego Uniwersytetu Rzeszy w Strasburgu.

Chodziło o "badania antropologiczne" kości Żydów. W tym celu wybrano 86 więźniów Auschwitz, w tym 29 kobiet, wśród nich kilka z bloku 10. Wszyscy oni zostali zamordowani w Alzacji. Z powodu wojny nie wypreparowano ich szkieletów, zwłoki zakonserwowano w piwnicy anatomicznej Instytutu Rzeszy, gdzie znaleziono je po wojnie.

Do księgarń trafiła właśnie książka "Wiem, jak wygląda piekło" - to wspomnienia Aliny Dąbrowskiej w rozmowie z Wiktorem Krajewskim (Prószyński i S-ka). Alina Dąbrowska, numer obozowy 44165. Celowo zarażono ją tyfusem, a potem sprawdzano skuteczność leków. Udało jej się przeżyć.

Ukazała się także książka "Mrok i mgła nad Auschwitz. Wspomnienia więźnia nr 200017" (wydawnictwo Replika). To wspomnienia Stanisława Głowy, który trafił do Auschwitz w sierpniu 1941 roku, gdzie po częściowym wyzdrowieniu zatrudniono go w charakterze salowego w szpitalnym bloku nr 20. Głowa awansował w hierarchii - został pisarzem bloku 20. Wykonywał potajemne odpisy z dokumentów szpitala lub zlecał współwięźniom ich wykonanie.

Głowa zeznawał w procesie prowadzonym przeciwko Rudolfowi Hoessowi. Opisał sposoby zabijania więźniów. Przedstawił historię grupy chłopców z Zamojszczyzny zamordowanych przy pomocy dosercowych zastrzyków z fenolu.

PAP - Agata Szwedowicz

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum