Nasz Dziennik: żona ofiary o indentyfikacji zabitych w katastrofie

Autor: Nasz Dziennik/Rynek Zdrowia • • 29 kwietnia 2010 12:55

Opowiadaliśmy, jak wyglądał nasz zmarły, potem pokazywano nam zdjęcia lub prezentacje komputerowe

Nasz Dziennik zamieścił wywiad z żoną jednej z ofiar katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem.

Kobieta opowiada, że przez cały czas pobytu w Moskwie rodzinom ofiar we wszystkich procedurach towarzyszyła minister Ewa Kopacz. Każda rodzina miała przydzielony czteroosobowy zespół w skład którego wchodzili m.in. psycholog i tłumacz.

Jak poinformowała żona ofiary, proces identyfikacji zwłok zaczynał się od rozmów, a właściwie opowieści o tym, jak wyglądał nasz zmarły czy też zmarła. Chodziło o szczegóły dotyczące np. wzrostu, wagi czy innych szczegółów, które mogły być pomocne.

Wyposażeni w szczegółowe informacje śledczy udawali się na do miejsc, gdzie były złożone zwłoki, i weryfikowali dane w odniesieniu do konkretnych szczątków. Kiedy znaleźli szczegół identyczny lub podobny, rodzinom pokazywano głównie nie ciała, a zdjęcia lub prezentacje komputerowe.

Więcej: www.naszdziennik.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum