Muzeum historii medycyny niepotrzebnym przybytkiem?

Autor: Jacek Janik/Rynek Zdrowia • • 13 marca 2010 10:35

Polska jest jedynym krajem na Starym Kontynencie, które nie ma ogólnodostępnego muzeum medycyny z prawdziwego zdarzenia.

Historia medycyny pisana była również przez Polaków. O czym większość... nie wie.

Bez pielęgnowania historii trudno jest mówić o prawdziwej wiedzy i przyszłości. Historia medycyny to historia rozwoju myśli lekarskiej, metod leczenia oraz podejścia do chorego i choroby. Posiada swoje białe i czarne karty. Bez nich jednak nie byłoby dnia dzisiejszego. Warto i trzeba o niej pamiętać. Wszystkie europejskie kraje pielęgnują tę historię, mają ogólnodostępne muzea medycyny i szczycą się tym.

Polska jest jedynym krajem na Starym Kontynencie, które nie ma ogólnodostępnego muzeum medycyny z prawdziwego zdarzenia.

Prof. Jerzy Woy-Wojciechowskiego, prezes Polskiego Towarzystwa Lekarskiego ubolewa, że Warszawa aspirująca do miana nowoczesna stolica w samym sercu Unii Europejskiej, nie ma placówki dokumentującej działalność i osiągnięcia polskiej medycyny.

– Przecież jesteśmy dużym, znaczącym krajem europejskim, z bogatym dorobkiem i musimy pamiętać o przeszłości, a równocześnie tworzyć przyszłość! – przypomina prezes PTL. – To prawda, że mamy Muzeum Historii Medycyny Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, Muzeum Historii Medycyny i Farmacji w Szczecinie, Muzeum Wydziału Lekarskiego Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego i Muzeum Farmacji w Krakowie przy ul. Floriańskiej.  Jednak... Jednak te placówki, choć o ogromnej wartości, mają charakter zamknięty, edukacyjny dla studentów medycyny czy farmacji. Ich wymiar jest bardziej lokalny, służący uczelniom...

Cztery dekady starań bez skutku
– Niedługo minie prawie czterdzieści lat moich starań o powstanie muzeum medycyny z prawdziwego zdarzenia w Warszawie. Niestety jak do tej pory są one bezskutecznie. Próbowałem znaleźć poparcie dla tej inicjatywy u kolejnych ministrów kultury, między innymi u Kazimierza Michała Ujazdowskiego, Waldemara Dąbrowskiego. Wszyscy wyrażali aprobatę dla naszych pomysłów i na tym się kończyło – mówi portalowi rynekzdrowia.pl profesor Jerzy Woy-Wojciechowski.

Profesor wspomina z żalem swoje spotkanie z ministrem kultury Waldemarem Dąbrowskim. Czuje się trochę winny tego, że po tym spotkaniu, w pięknym i zabytkowym pawilonie dawnego Szpitala Ujazdowskiego, którego historia sięga 1807 roku i gdzie byłoby wspaniałe miejsce właśnie na muzeum medycyny, minister zadecydował, że będzie Instytut Teatralny.

– Niestety to ja pośrednio podsunąłem mu ten pomysł, wskazując na ewentualną lokalizacje w tym miejscu muzeum medycyny, którego do tej pory nie ma – stwierdza profesor Woy-Wojciechowski.

Historia teatru kontra medycyny
W dawnym pawilonie chirurgicznym (nr 9) Szpitala Ujazdowskiego mieści się jeszcze dział zbiorów specjalnych Głównej Biblioteki Lekarskiej. Jest tutaj wiele cennych eksponatów, między innymi biurko Mari Skłodowskiej-Curie. Niestety już niedługo. Decyzją władz miasta już niebawem ma zostać tutaj zlikwidowany dział starodruków –zbiorów specjalnych, dokumentujący historię medycyny w Warszawie.

Wszystko ma zostać przeniesione do nowo wybudowanej biblioteki Uniwersytetu Medycznego. Lekarze, którym leżą na sercu wszystkie magazynowane cenne eksponaty mają obawy o ich przyszłość. Najprawdopodobniej ulegną one rozproszeniu, jak chociażby zbiór stworzony przez prof. Zbigniewa Garnuszewskiego ze szpitala przy ul. Kasprzaka, z którego część eksponatów wcześniej notabene trafiła właśnie do pawilonu nr 9 Szpitala Ujazdowskiego.

– Co będzie w tym pawilonie? Niestety nie wiemy. Od dawna walczyliśmy o tę lokalizację. Bez efektu. Wcześniej zabrano nam inny z pawilonów, chirurgiczno ortopedyczny, pod Instytut Teatralny, który nie ma nic wspólnego z medycyną. Kto wie, może w tym drugim, pięknym i zabytkowym, jednym z ostatnich fragmentów starej Warszawy powstanie restauracja? – pyta retorycznie z goryczą doktor Andrzej Trzaskowski, członek prezydium Towarzystwa Lekarskiego Warszawskiego.

Muzeum miałoby być nowoczesne

– Niedawno byłem w sprawie muzeum u minister Ewy Kopacz, z prośbą o poparcie starań w tej materii Polskiego Towarzystwa Lekarskiego. Jako lekarz minister Kopacz przychylnie jest nastawiona do tego pomysłu, obiecała też pomóc w spotkaniu z ministrem kultury i dziedzictwa narodowego Bogdanem Zdrojewskim. Przyznam, że co najmniej od roku staram się o takie spotkanie. Do tej pory nie miałem jednak szansy przedstawić ministrowi resortu kultury naszych pomysłów – dodaje profesor.

Muzeum w projekcie wygląda imponująco. Ma to być w zamyśle, nie tylko zbiór preparatów w formalinie, ale przede wszystkim nowoczesna prezentacja dorobku medycyny. Taka, która byłaby atrakcyjna zarówno dla dzieci, młodzieży jak i dorosłych. Przemierzanie  muzealnych sal byłoby „podróżą” przez... ludzki organizm. Ów wojaż zaczynałby się od mózgu, poprzez narządy wzroku, słuchu, węchu, przez płuca, serce... Wzorem innych takich muzeów, chociażby Surgeons’ Hall Museum w Edynburgu, można byłoby wprowadzić interaktywność. Zwiedzający mogliby sprawdzić się, czy mają w sobie talent do chirurgii wykonując zabiegi na fantomach i wirtualnych pacjentach. W projekcie – dodajmy –  przewidziano instytucję szkoleń w zakresie pierwszej pomocy...

Pomysłów i projektów są setki na atrakcyjność muzeum, którego nie ma. W posiadaniu Muzeum Narodowego jest prawie trzysta portretów wybitnych lekarzy, których nie ma gdzie prezentować. Janusz Korczak ma, co prawda swój pomnik, ale nie ma swojej izby pamięci, a z całą pewnością warto byłoby taką w przyszłym muzeum medycyny stworzyć. Członkowie Polskiego Towarzystwa Lekarskiego i Lekarskiego Towarzystwa Warszawskiego sypią nimi jak z rękawa. Tego i energii im nie brakuje. Brakuje, jak twierdzą tylko dobrej woli ze strony władz Warszawy i Ministerstwa Kultury...

Minister odpowie później

Aby nie prezentować problemu muzem medycyny jednostronnie poprosiliśmy o zajęcie stanowiska w tej sprawie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Biuro prasowe ministerstwa poprosiło o pytania mailem. Kiedy otrzymamy na nie odpowiedz?

– Nie potrafię powiedzieć panu kiedy otrzyma pan odpowiedź. Pytania przekazaliśmy panu ministrowi. Czy będzie to trwało zgodnie z terminem przewidzianym w KPA? Na pewno nie dłużej. Musi się pan uzbroić w cierpliwość. Nie ma u nas departamentu, który by zajmował się muzeum medycyny, więc jeżeli już ktoś może na te pytania odpowiedzieć to pan minister. Proszę się uzbroić w cierpliwość - powiedziała portalowi rynekzdrowia.pl Izabela Jawosrkska z biura prasowego ministerstwa.

Jak otrzymamy odpowiedź, do sprawy wrócimy.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum