Młody lekarz: sukces protestów? Tak - pod warunkiem, że zaprotestują pacjenci

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 05 kwietnia 2019 12:54

Po kilkunastu miesiącach od głośnego protestu rezydentów Jan Królak, młody lekarz, mówi w rozmowie z Gazetą Wyborczą, co zmieniło się w jego życiu po podpisaniu porozumienia z ministrem zdrowia.

Młody lekarz: sukces protestów? Tak - pod warunkiem, że zaprotestują pacjenci
Lekarz wskazuje, że nie wierzy w obietnice polityków Fot. Archiwum

Naczelna Rada Lekarska, OZZL i Porozumienie Rezydentów OZZL twierdzą, że zapisy porozumienia pomiędzy ministrem zdrowia a lekarzami rezydentami z 18 lutego 2018 r. nie zostały zrealizowane. Porozumienie zostało podpisane po proteście z października 2017 r., kiedy rezydenci rozpoczęli głodówkę w sprawie niskich nakładów na ochronę zdrowia. Młodzi lekarze żądali też likwidacji kolejek, biurokracji, a także poprawy warunków pracy i wynagrodzeń. Obecnie zapowiadają kolejną falę protestów - informuje Gazeta Wyborcza.

Kiedy wybuchł protest, Jan Królak pracował jako rezydent w klinice hipertensjologii w Szpitalu Klinicznym Przemienienia Pańskiego w Poznaniu. Teraz młody lekarz przygotowuje się do egzaminu specjalizacyjnego z chorób wewnętrznych i dorabia w prywatnej poradni, gdzie za jedną wizytę dostaje 100 zł.

Wyjaśnia, że od samego początku nie bardzo wierzył w moc protestów, a także w obietnice polityków, a rozwój wydarzeń pokazał, że miał rację. Jest również sceptycznie nastawiony do kolejnych protestów. W jego ocenie mogłyby one odnieść skutek pod jednym warunkiem: gdyby na ulice wyszli tłumnie pacjenci.

Więcej: poznan.wyborcza.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum