Świnoujskie Info/Rynek Zdrowia | 18-03-2019 10:27

Mieszkaniec Świnoujścia obudził się w niemieckiej kostnicy

Blisko 70-letni mieszkaniec Świnoujścia, który od lat choruje na serce, po zaplanowanym zabiegu, któremu poddał się w niemieckiej lecznicy obudził się w kostnicy szpitalnej. Okazało się, że na stole operacyjnym przeszedł dwa zawały, po których lekarze stwierdzili zgon.

FOT. Arch. RZ; zdjęcie ilustracyjne

Pan Edmund miał poważne problemy z sercem. Był już po pięciu zawałach, kiedy zdecydował, że podda się płatnemu zabiegowi na serce w niemieckim szpitalu. Do tej decyzji skłonił go zbyt długi czas oczekiwania w Polsce na planową operację - podaje serwis swinoujskie.info.

W ręce niemieckich kardiochirurgów oddał się bez żadnych emocji, wierząc, że można im zaufać. Zgodnie z obietnicą lekarzy już po 2-3 dniach od zabiegu miał wrócić do domu.

Jakież było jego zdziwienie, gdy po operacji obudził go przerażający chłód. Zdezorientowany pacjent zszedł z łóżka. Był całkiem nagi. Co się z nim dzieje, zrozumiał dopiero wtedy, gdy do pokoju wszedł młody lekarz, który na widok stojącego pacjenta zaczął przeraźliwie krzyczeć.

Wówczas okazało się, że pan Edmund nie był w swoim pokoju, tylko w kostnicy. Po konsultacji z lekarzem dowiedział się, że tuż po zabiegu dostał 6. i 7. zawału, z którego lekarze nie potrafili go uratować. Po próbie reanimacji odstawili jego zwłoki do pokoju, w którym oczekiwały na zwolnienie lodówki.

Więcej: www.swinoujskie.info