PAP/Rynek Zdrowia | 17-10-2009 15:17

Międzynarodowy Dzień Walki z Ubóstwem

W 2008 r. prawie 43 proc. mieszkańców Polski żyło w gospodarstwach domowych znajdujących się poniżej minimum socjalnego. Najbardziej zagrożone ubóstwem są w Polsce: dzieci i młodzież, osoby niepełnosprawne, rodziny wielodzietne - wynika z danych przedstawionych w czasie spotkania w Międzynarodowym Dniu Walki z Ubóstwem.

Prof. Julian Auleytner z Polskiego Towarzystwa Polityki Społecznej twierdzi, że można by zmniejszyć liczbę osób ubogich, gdyby lepiej dysponowano środkami budżetowymi na cele socjalne.

Według profesora, problemem jest to, że obecnie pieniądze są rozproszone w kilku funduszach socjalnych (np. Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, Funduszu Pracy, Państwowym Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych). Auleytner jest zdania, że korzystniej byłoby, gdyby znalazły się one w jednym transparentnym funduszu solidarności narodowej.

Podkreślił również, że problemem są nieprzejrzyste procedury w dysponowaniu finansami na ten cel - przede wszystkim w PFRON. – Co roku na sejmowej komisji PFRON jest krytykowany za procedury – zaznaczył Julian Auleytner.

Prawnik, prof. Witold Kieżun krytykował administrację w Polsce, głównie fakt, że jest rekordowo rozbudowana i że urzędnicy nie mają świadomości pełnienia służby społecznej: – Nie potrafimy też sprawnie poruszać się w dziedzinie rozwoju przedsiębiorczości. Ludzie, którzy są bardzo biedni, mogliby kapitalnie uczestniczyć w życiu gospodarczym.