Medycyna połowy XXI wieku. Koniec epoki lekarzy?

Autor: Ryszard Rotaub • Źródło: Rynek Zdrowia13 lutego 2022 07:00

Głos naukowców współbrzmi z prognozami pisarzy futurologów, o których wspomnieliśmy w I części „Medycyny połowy XXI wieku”. Zarówno jedni, jak i drudzy raczej zgodni są co tego, że jesteśmy w przededniu medycznej rewolucji. Niektórzy twierdzą nawet, że ona już trwa, tyle że nie mamy odpowiedniego dystansu czasowego, żeby ją zauważyć. To tak jakby wpatrywać się w ziarenko piachu i nie dostrzegać, że jest ona cząsteczką rozległej plaży.

Medycyna połowy XXI wieku. Koniec epoki lekarzy?
Medycynę przyszłości zdefiniują technologie ery cyfrowej Fot. AdobeStock
  • Medycynę przyszłości zdefiniują technologie ery cyfrowej, takie jak sztuczna inteligencja i wirtualna rzeczywistość, a także coraz większa ilość możliwych do pozyskania danych – przewidują futurolodzy
  • Obecnie uważa się, że analiza matematyczna danych oparta o algorytmy sztucznej inteligencji pozwala wyszukać podpowiedzi dla lekarza. Jest to jednak jedynie pewna sugestia. Ostateczna decyzja należy do lekarza
  • Futurolodzy przypuszczają, że w 2050 roku nie będzie lekarzy w tradycyjnym rozumieniu tego zawodu. Będą lekarze SI - urządzenia wykorzystujące sztuczną inteligencję. Zapewnią znacznie lepszą i tańszą opiekę medyczną miliardom ludzi

"Medycynę przyszłości zdefiniują technologie ery cyfrowej"

Podobieństwo stanowisk ludzi nauki czy praktyków i futurologów czasami wprost się narzuca. O ile np. Harari w światowym bestsellerze „21 lekcji na XXI wiek” dokonuje ekstrapolacji historycznych danych i znanych faktów, by przedstawić prognozę na połowę XXI w., o tyle badacze tworzą raporty, w których ujawniają swoje wybiegające w bliżej nieokreśloną przyszłość przypuszczenia.

- Zamiast koncentrować się wyłącznie na tym, jak skutecznie leczyć choroby, sektor medyczny skupi się w przyszłości przede wszystkim na ich diagnozowaniu na jak najwcześniejszym etapie. Medycynę przyszłości zdefiniują technologie ery cyfrowej, takie jak sztuczna inteligencja i wirtualna rzeczywistość, a także coraz większa ilość możliwych do pozyskania danych oraz współpraca z firmami technologicznymi spoza branży zdrowotnej - skomentował raport "Winning in the future of Medtech" z 2019 r. Maciej Dalecki, dyrektor w dziale doradztwa finansowego Deloitte.

Raport firmy Deloitte poparty został badaniami ankietowymi, z których wynikało, że aż 80 proc. ankietowanych ekspertów z rynku medycznego, technologicznego i startupów uznało, że znaczący wkład w rozwój medycyny przyszłości wniesie: sztuczna inteligencja, robotyka i nanotechnologia.

Dokąd zmierza medycyna?

Praktycy, klinicyści wskazują z kolei, że analiza matematyczna danych, z uwzględnieniem wiedzy lekarskiej i doświadczenia wcześniejszych przypadków, pozwala wyszukać podpowiedzi dla lekarza. Czy właśnie w takim kierunku będzie zmierzało diagnozowanie chorób oraz wybór ścieżki postępowania terapeutycznego?

Odpowiadając na to pytanie gen. dyw. prof. Grzegorz Gielerak, dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego przyznał, że jest to kierunek, w którym będziemy podążać, ale jaki będzie finalny efekt tego procesu, trudno jeszcze dziś powiedzieć.

- Pamiętajmy, że różnego rodzaju podpowiedzi w postaci wspierania klinicystów, między innymi w oparciu o algorytmy sztucznej inteligencji, nie mają statusu ostatecznej decyzji, ale stanowią pewną sugestię - mówił prof. Gielerak w ubiegłym roku podczas październikowego XVII Forum Rynku Zdrowia.

Natomiast dr Tomasz Prystacki, prezes Fresenius Medical Care Polska, członek zarządu Pracodawców Medycyny Prywatnej powiedział:

- Rozumiem pewne obawy lekarzy, związane ze stosowaniem rozwiązań budowanych w oparciu o duże bazy danych. Jednak z drugiej strony wbudowanie w system odpowiednich algorytmów chroni przed sytuacją, w której zapominamy o podjęciu niezbędnych dla pacjenta działań - badaniu lub innej ważnej w skutecznym procesie leczenia interwencji medycznej.

Pożegnanie z lekarzem?

Yuval Noah Harari w swych prognozach idzie znacznie dalej. Bazy danych, algorytmy sztucznej inteligencji doprowadzą w końcu do tego, że nie będzie lekarzy w tradycyjnym znaczeniu tego słowa - takich ze stetoskopami na szyi, którym opowiemy, co nam dolega. Zastąpią ich lekarze SI - urządzenia wykorzystujące sztuczną inteligencję.

Trudno sobie wyobrazić wirtualne kontakty w sprawach zdrowotnych akurat teraz, gdy dotkliwie odczuwamy bark bezpośrednich relacji z lekarzami.

Przeważająca część badanych Polaków w sondażu (przeprowadzonym w styczniu 2022 roku przez Centrum Badawczo-Rozwojowe Biostat) nt. specjalistycznych porad telemedycznych powiedziała, że preferuje bezpośrednie spotkanie z lekarzem w przychodni POZ lub gabinecie specjalisty - w przypadku dokonywania diagnozy stanu zdrowia (88,7 proc.), konsultacji po przebytej chorobie (77 proc.), a także skierowania na leczenie szpitalne (67,8 proc.).

Ale czy tak samo będziemy myśleli za kilka dekad?

"Lekarze SI mogliby zapewnić znacznie lepszą i tańszą opiekę medyczną miliardom ludzi - szczególnie tym, którzy obecnie nie są objęci żadną. Dzięki uczącym się algorytmom i czujnikom biometrycznym biedna wieśniaczka ze słabo rozwiniętego kraju będzie mogła korzystać z dużo lepszej opieki medycznej za pośrednictwem smartfona niż ta, którą cieszy się dziś najbogatszy człowiek na świecie w najnowocześniejszym miejskim szpitalu" - przewiduje pisarz.

"Jeśli dobrze zrozumiałem, lekarz stworzony przez sztuczną inteligencję posiądzie wiedzę i umiejętności najwybitniejszych medyków świata ze wszystkich możliwych dziedzin i specjalizacji, bez przytrafiających się ludziom nietrafnych diagnoz, procedur, błędów medycznych i słabostek. Będzie znał odpowiedzi na wszystkie pytania i problemy medyczne, nawet na te, które jeszcze się nie pojawiły. I co najważniejsze, będzie dostępny dla miliardów pacjentów 24 godziny na dobę. „Korzyści płynące z takiego rozwiązania dla ludzkiego społeczeństwa będą przypuszczalnie ogromne” - konkluduje.

Lekarzy zastąpią lekarze zrobotyzowani, oparci na sztucznej inteligencji

A co z lekarzami ludźmi, panie Harari? Pójdą na bezrobocie?

„Lekarzy pierwszego kontaktu, którzy skupiają się na diagnozowaniu znanych chorób i stosowaniu standardowych sposobów leczenia, prawdopodobnie zastąpią lekarze zrobotyzowani, oparci na sztucznej inteligencji. Właśnie dlatego jednak zostanie znacznie więcej pieniędzy dla lekarzy i laboratoriów, którzy będą się zajmować przełomowymi badaniami i opracowywaniem nowych leków czy procedur chirurgicznych” – odpowiada pisarz.

Grzechy środowiska lekarskiego: nadmierna pewność siebie, konserwatywność, przyswajanie sobie schematów postępowania swoich nauczycieli, niechęć do rozwiązań informatycznych, które wylicza Alexandra Wyke w książce "Medycyna przyszłości”, zostaną w naturalny sposób wyeliminowane. Ale czy lekarze SI będą bezgrzeszni?

Jeśli sztuczna inteligencja wytworzy jakiś niewłaściwy, błędny algorytm pozabija wszystkich pacjentów leczonych na daną chorobę. Lekarz człowiek takich globalnych możliwości nie ma.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum