PAP/Rynek Zdrowia | 11-09-2018 19:07

Łukaszenka o korupcji w służbie zdrowia: "kazałem wyplenić tę zarazę do cna"

Korupcja w służbie zdrowia miała charakter systemowy; w ramach trwającej od czerwca kampanii antykorupcyjnej wszczęto już 95 spraw karnych, aresztowano prawie sto osób - powiedział we wtorek (11 września) białoruski prezydent Alaksandr Łukaszenka.

Fot. archiwum

- Kazałem wyplenić tę zarazę do cna, dokopać się do organizatorów - dodał prezydent, zaznaczając, że chodzi o "miliony dziesiątków dolarów".

- Ona (korupcja - PAP) dotyczyła nie poszczególnych osób sprawujących ważne funkcje, ale praktycznie całego systemu - od osób prywatnych, przez wojskowych, urzędników do ministerstwa ochrony zdrowia, a może i wyżej - śledztwo to ustali - powiedział prezydent, cytowany przez swoje biuro prasowe.

Podkreślił, że nie chce, by ucierpiały przypadkowe osoby i by sprawa rzucała cień na cały system ochrony zdrowia. - Ludzie porządni oczywiście stanowią w nim większość - ocenił.

Komitet Bezpieczeństwa Państwowego (KGB), który zajmuje się tą sprawą, twierdzi, że ujawnił szereg "schematów korupcyjnych", w ramach których urzędnicy państwowi, dyrektorzy szpitali, osoby odpowiedzialne za zakup leków i sprzętu, regularnie pobierali wysokie łapówki.

Łukaszenka ocenił, że KGB zadziałało "spokojnie i precyzyjnie" i może być wzorem dla innych struktur, ponieważ nie "zniszczyło organizacji, nie łapało wszystkich jak leci".

Wśród zatrzymanych są m.in. były wiceminister zdrowia Ihar Łasicki, dyrektor generalny państwowego przedsiębiorstwa Biełfarmacja Wiaczasłau Hnicij czy dyrektor departamentu medycyny wojskowej w ministerstwie obrony Alaksiej Jaśkou, a także wielu dyrektorów szpitali w Mińsku i innych miastach. W lipcu Łukaszenka ostro skrytykował również wicepremiera Wasyla Żarkę, który później stracił stanowisko w ramach rekonstrukcji rządu.