Ludzie skrzykują się, by szyć maseczki dla lekarzy. Chcą pomóc w walce z koronawirusem

Autor: MS/Rynek Zdrowia • • 16 marca 2020 11:45

W mediach społecznościowych pojawiła się inicjatywa obywatelska, która ma na celu dostarczenie, jak największej liczby maseczek dla szpitali, które chronią przed koronawirusem. Aktywistki szyją maseczki, skupują materiał, organizują transport.

Panie Krystyna i Maria potrzebują niewiele więcej jak minutę na wyprodukowanie jednej maseczki, której koszt zamknie się w niecałej złotówce - informuje Szpital Uniwersytecki w Zielonej Górze, który również szyje maseczki. Fot. Szpital Uniwersytecki w Zielonej Górze/FB

Jedna z pierwszych takich akcji pojawiła się w Szpitalu Uniwersyteckim w Zielonej Górze, zaraz po tym, jak pojawił się pierwszy pacjent zakażony koronawirusem. 

Czytamy tam: "Umiesz liczyć, licz na siebie – kierując się tą dewizą rozpoczęliśmy dziś w południe produkcję własnych maseczek! – Prezes zaproponował takie rozwiązanie, załatwiłam belę materiału i gumki, a nasze panie ruszyły do szycia – mówi Karolina Koziorowska, zastępca kierownika działu administracyjno-gospodarczego w szpitalu. Panie Krystyna i Maria potrzebują niewiele więcej jak minutę na wyprodukowanie jednej maseczki, której koszt zamknie się w niecałej złotówce. Przypomnijmy, że w obecnej sytuacji maseczki stały się towarem deficytowym i niestety dość drogim. Dlatego dobrze, że nasze szwaczki wzięły sprawy (dosłownie) w swoje ręce. 

Inną z akcji jest "Maseczki dla krakowskich medyków". Jak czytamy na stronie internetowej tej kampanii, "grupa (…) powstała by wesprzeć szpitale w Krakowie". Jednocześnie założycielki strony apelują, aby nie wozić maseczek samemu do szpitala, aby nie narażać się na niepotrzebny kontakt.

Aktywistki zajęły się organizacją całej akcji. Szukają ludzi gotowych szyć maseczki, ściągają tkaniny, z których można je uszyć, poszukują osób zapewniających transport i koordynują całą akcją. Na stronie znalazły się także odniesienia do innych stron, na których są wzory jak uszyć maseczkę. Czytamy tam, że: "Ta zaś (maseczka - przyp. redakcji)  będzie lepsza gdy zrobimy ja z 3 warstw i środkowa warstwa będzie z flizeliną jak w maskach chirurgicznych” (…). Zamiast gumek mogą być troczki wiązane z tyłu głowy''.

Informują też, że szpitale, które chcą skorzystać z uszytych maseczek proszone są o kontakt pod adresem krakowskiekrawcowewakcji@gmail.com

Jednocześnie wyjaśniają, że prośba przyszła od dr Marii Gruba oraz Katarzyny Pokorna-Hryniszyn, rzeczniki prasowej Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie, która wspiera logistykę po stronie szpitala w kontekście przekazania maseczek.

Szpital dziękuje też osobom za zainteresowanie akcją. W mediach społecznościowych rzecznik prasowy napisała: "Po raz kolejny okazuje się, że my Polacy, w sytuacjach kryzysowych potrafimy działać!!! Lekarze z naszego szpitala poprosili, aby spróbować załatwić maseczki chirurgiczne wielorazowego użytku. Rzuciłam hasło. Zaczęli się zgłaszać ludzie dobrej woli, którzy mogą usiąść i szyć! Zgłaszają się firmy z materiałami, prywatne osoby , które mogą pomóc w transporcie. Jesteście niesamowici!!!! ❤️Bardzo dziękujemy!! Działamy!!!".

Akcję podchwycono też w innych regionach. Jest np. akcja "maseczki dla Łańcuta", gdzie aktywistki wzorując się na krakowskiej inicjatywie starają się dostarczać maseczki dla miejscowego szpitala. Wsparcie obejmuje też sprzedawców pracujących czynnie, a także innych osób, które muszą przebywać poza domem.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum