Łopiński: Panie Prezydencie, 10 kwietnia był Pan w służbie Rzeczpospolitej

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 17 kwietnia 2010 13:21

Trzy salwy karabinowe, oddane dla uczczenia 96 ofiar katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem, zakończyły poświęcone im państwowe uroczystości żałobne.

 – Panie Prezydencie, 10 kwietnia był Pan, tak jak każdego innego dnia, w służbie Rzeczpospolitej, zmierzał pan do Katynia, aby oddać hołd ofiarom ludobójczego mordu sprzed 70 lat – mówił szef gabinetu prezydenta Lecha Kaczyńskiego Maciej Łopiński podczas uroczystości żałobnych na pl. Piłsudskiego.

– Na tej drodze dosięgła pana tragiczna śmierć. Leszku, Leszku, słowa patriotyzm, pamięć historyczna, polska tożsamość nie były dla Ciebie pustymi dźwiękami – mówił łamiącym się głosem Łopiński, od wielu lat bliski współpracownik i przyjaciel Lecha Kaczyńskiego.

Wspominał, że prezydent zaprosił swoich współpracowników do Belwederu, gdy opracowywał ostatnią wersję swojego wystąpienia, które miał wygłosić na uroczystościach w Katyniu.

– Powiedziałeś nam wtedy, że prawda o Katyniu jest fundamentem wolnej Rzeczpospolitej, tak jak katyńskie kłamstwo było fundamentem PRL-u. Powiedziałeś też, że racje nie są rozłożone równo, między wszystkie narody, że rację mają ci, którzy walczą o wolność, sam też walczyłeś o wolność – mówił Łopiński.

– Marylko, promieniowałaś ciepłem nie tylko na rodzinę, na nas wszystkich – tak Marię Kaczyńską, która zginęła w katastrofie pod Smoleńskiem, wspomniał w sobotę podczas uroczystości żałobnych na pl. Piłsudskiego w Warszawie Maciej Łopiński, szef gabinetu prezydenta.

– Marylko, znałem Cię tyle lat, zawsze podziwiałem twoją mądrość, takt, niezależność poglądów; promieniowałaś ciepłem nie tylko na rodzinę, na nas wszystkich – mówił Łopiński. W jego głosie słychać było wzruszenie, z trudem powstrzymywał łzy.

– Lista tych, którzy zginęli pod Smoleńskiem, to jak cała Polska i jak cała nasza historia – powiedział premier Donald Tusk podczas sobotnich uroczystości żałobnych w Warszawie, poświęconych 96 ofiarom katastrofy prezydenckiego samolotu.

– Takie rzeczy są niemożliwe, tak jak niemożliwe było zrozumienie kolejnych nazwisk i kolejnych nazwisk i słyszeliśmy tylko swój i innych szloch przy każdym z tych nazwisk – mówił Tusk.

Premier wspomniał dwie ofiary katastrofy – ostatniego prezydenta RP na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego i stewardessę Natalię Januszko. On był najstarszy, ona najmłodsza. Jak podsumował premier – ostani prezydent RP miał lat 91, stewardessa lat 23, on wrócił do wolnej Polski, ona miała swoje młodzieńcze marzenia, które w tej Polsce mogła urzeczywistnić.

– Prezydent Kaczorowski – mówił Donald Tusk – to Syberia, Monte Cassino, to dramatyczna emigracja i sen o niepodległej Polsce". Dodał, że Kaczorowski doczekał swojej, wymarzonej, niepodległej Polski.

– A Natalia to szczęście młodej dziewczyny, szczęście, że żyje w wolnym kraju i że może mieć marzenia i nadzieje na szczęście w swoim osobistym życiu – powiedział premier.

Orkiestra wojskowa odegrała marsz żałobny. Na pl. Piłsudskiego rozpoczęła się msza św. żałobna koncelebrowana przez Episkopat Polski.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum