Lekarze, którzy pracują za granicą, w języku obcym podejmują inne decyzje niż w ojczystym?

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 03 sierpnia 2020 08:00

Kiedy podejmujemy decyzje w języku dla nas obcym, mniej przejmujemy się ich etycznym aspektem, niż gdy dokonujemy tych wyborów w języku ojczystym. O tym, jak język wpływa na moralność mówi psycholog dr hab. Michał Białek.

Lekarze, którzy pracują za granicą, w języku obcym podejmują inne decyzje niż w ojczystym?
FOT. Shutterstock (zdjęcie ilustracyjne)

Badania pokazują, że kiedy posługujemy się językiem obcym, nasze decyzje i osądy moralne mogą kształtować się inaczej, niż kiedy posługujemy się językiem ojczystym. Mówi o tym w rozmowie z PAP psycholog moralności dr hab. Michał Białek z Uniwersytetu Wrocławskiego, który w ramach grantu z NCN bada tzw. efekt języka obcego.

- Kiedy myślimy w języku, który znamy słabiej, ważniejsze staje się osiągnięcie założonego efektu, a mniej ważny jest wymiar moralny działań - podsumowuje naukowiec swoje badania.

Język obcy - w porównaniu z ojczystym - sprawia więc, że kiedy napotykamy problem, jesteśmy bardziej skłonni, by rozwiązać go w sposób racjonalny. A mniej bierzemy pod uwagę, jakie normy etyczne rozwiązanie to nagina.

I tak np. lekarze, którzy pracują za granicą - i często w swojej pracy mają do czynienia z dylematami etycznymi - mogą być bardziej niż miejscowi lekarze skłonni kalkulować na zimno, jak najefektywniej rozdysponować swój czas i środki pomiędzy pacjentów, aby uratować jak najwięcej żyć. Nawet jeśli oznacza to, że niektórym osobom nie pomogą. - A przecież od lekarza oczekujemy, że za swój budżet uratuje tyle żyć, ile może, a nie, że będzie po kolei leczył osoby z najtrudniejszymi schorzeniami, za wszelka cenę. I w połowie roku skończą mu się środki - uważa Michał Białek.

Naukowiec podsumowuje, że często wybory, które podejmuje się w obcym języku, są bardziej racjonalne, pozbawione emocji, ale co za tym idzie - również błędów, które z tymi emocjami są związane.

Dlaczego język wpływa na osądy moralne? “Są dwa główne pomysły na wyjaśnienie tego zjawiska. - Kiedy zastanawiamy się nad czymś w języku obcym, to albo więcej myślimy, albo mniej czujemy. Moim jednak zdaniem bardziej prawdopodobne jest wytłumaczenie, że w języku obcym wszystko mnie mniej pobudza, w związku z tym emocje mniej mnie rozpraszają w racjonalnym myśleniu - mówi.

I tłumaczy, na czym to zjawisko może polegać. - Jeśli dostanę wiadomość ‘your patient has died’, albo ‘our soldier was killed’, to nie czuję się tak źle, kiedy ktoś mi powie w moim języku: ‘twój pacjent zmarł’ albo ‘nasz żołnierz poległ’. Te przekazy w języku polskim są dla mnie mocniej nacechowane negatywnie - opowiada.

Ludwika Tomala

Czytaj: naukawpolsce.pap.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum