PAP/Rynek Zdrowia | 23-08-2019 13:06

Krakowskie szpitale o rannych po burzy w Tatrach: dzieci na OIT, życie dorosłych niezagrożone

Troje dzieci, które zostały poparzone w wyniku czwartkowej burzy w Tatrach, leży na oddziale intensywnej terapii w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie Prokocimiu. Ich stan jest ciężki. Stan dorosłych hospitalizowanych w krakowskich placówkach jest stabilny, niezagrażający życiu - ustaliła PAP.

Centrum Urazowe Medycyny Ratunkowej i Katastrof Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie Fot. SU w Krakowie

W krakowskich szpitalach w piątek rano przebywało 13 osób poszkodowanych podczas czwartkowej burzy w Tatrach, jedna w Suchej Beskidzkiej. Kilkadziesiąt osób jest hospitalizowanych w Nowym Targu i Zakopanem.

Wśród poszkodowanych podczas czwartkowej burzy jest troje dzieci: 11-latek, 16-letni chłopiec i 16-letnia dziewczyna. - Dzieci leżą na intensywnej terapii, ich stan jest ciężki, ale stabilny. Mają wdrożone odpowiednie leczenie. Otrzymują środki przeciwbólowe. W piątek wdrożona zostanie opieka psychologiczna u dzieci i u ich rodziców - zapowiedział dyrektor ds. lecznictwa w USD Andrzej Bałaga.

W najcięższym stanie jest 11-latek - ponad 40 proc. powierzchni jego ciała jest oparzona i są to oparzenia głębokie. Dziecko po opuszczeniu sali operacyjnej zostało zaintubowane. 16-letnia dziewczyna ma oparzone ponad 30 proc. powierzchni ciała. Mniejsze oparzenia ma 16-latek. Dzieci są przytomne i jest z nimi kontakt.

Według informacji PAP, stan dorosłych pacjentów w krakowskich szpitalach jest stabilny, ich życie nie jest zagrożone.

Pięciu pacjentów, w większości z poparzeniami po uderzeniu piorunem, trafiło do Centrum Urazowego Medycyny Ratunkowej i Katastrof Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. Jak poinformowała rzeczniczka tego szpitala Maria Włodkowska, życie pacjentów nie jest zagrożone, część z nich przeszła operacje.

Prezes Szpitala Specjalistycznego im. Ludwika Rydygiera w Krakowie Artur Asztabski podał, że w nocy do szpitalnego centrum oparzeń trafiły cztery osoby z doznanymi w wyniku uderzenia piorunem dość głębokimi oparzeniami kończyn i korpusu. Dwie z tych osób przeszły w nocy operacje. Ich stan jest stabilny.

W 5. Wojskowym Szpitalu Klinicznym z Polikliniką w Krakowie przebywa jedna osoba. - Pacjent ma urazy związane z porażeniem piorunem i potłuczenia, jego stan jest stabilny, pozostaje pod obserwacją - wyjaśnił ppłk Piotr Puc, ordynator SOR Wojskowego Szpitala.

Rzeczniczka prasowa Szpitala w Suchej Beskidzkiej Monika Wróblewska-Polak wskazała, że stan jedynego pacjenta, który trafił do placówki, jest stabilny, niezagrażający życiu. Pacjent pozostaje pod obserwacją na oddziale urazowo-ortopedycznym, ma urazy głowy doznane w wyniku upadku i poparzenia po uderzeniu piorunem.

W czwartek ( 22 sierpnia) ok. godz. 13.15 w Zakopanem w rejonie Giewontu odnotowano groźne zjawiska burzowe oraz towarzyszące im silne wyładowania. W wyniku uderzeń piorunów poszkodowanych zostało ok. 100 osób, w tym cztery osoby śmiertelnie (dwoje dzieci). Rannych przewieziono do szpitali w Zakopanem, Nowym Targu, Krakowie, Myślenicach, Suchej Beskidzkiej, część z nich opuściła już placówki.