PAP/Rynek Zdrowia | 07-03-2011 12:49

Kraków: udane awaryjne lądowanie samolotu sanitarnego

Samolot sanitarny, który przyleciał do Krakowa po serce do przeszczepu, musiał w nocy z niedzieli na poniedziałek (z szóstego na siódmego marca) awaryjnie lądować na lotnisku w Balicach - poinformował PAP dyrektor biura spółki Portu Lotniczego w Krakowie-Balicach, Marcin Pulit.

O godz. 3.25 pilot samolotu Piper PA-34 powiadomił wieżę kontroli lotów, że nie działa sygnalizacja wypuszczenia podwozia.

– Pilot dwukrotnie przeleciał nisko nad drogą startową, ale kontrolerzy z wieży z powodu ciemności nie byli w stanie ocenić, czy podwozie się rzeczywiście wysunęło. Wówczas w pobliże drogi startowej wyjechał dyżurny krakowskiego portu i przy trzecim podejściu mógł potwierdzić, że podwozie wysunęło się prawidłowo. Po przekazaniu tej informacji pilot bezpiecznie wylądował na krakowskim lotnisku – powiedział PAP Pulit.

Na pokładzie samolotu znajdowało się pięć osób.

Serce do przeszczepu zabrał do Warszawy inny samolot – Cessna C206, który odleciał z Krakowa, o godz. 7.57.

Samolot, w którym doszło do awarii sygnalizacji po krótkim przeglądzie opuścił krakowskie lotnisko przed godz. 9.