PAP/Rynek Zdrowia | 29-11-2019 15:42

Kraków: policjanci eskortowali młodego pacjenta na przeszczep nerki

Krakowscy policjanci pomogli młodemu mężczyźnie dotrzeć na przeszczep nerki - na prośbę kierowcy pojazdu medycznego, wiozącego pacjenta do szpitala, funkcjonariusze eskortowali ten samochód; auto szpitalne nie miało sygnałów uprzywilejowania, na drodze były korki.

Fot. Piotr Drabik/Flickr 2.0 Generic (CC BY 2.0)

Z informacji przekazanych w piątek (29 listopada) PAP przez rzecznika prasowego małopolskiej policji Sebastiana Glenia wynika, że w chwili kiedy kierowca pojazdu medycznego (nie była to ani karetka, ani ambulans) prosił policjantów o pomoc, pacjent był już ok. 40 minut spóźniony na operację - transplantacja miała się zacząć o godz. 7.00 w czwartek.

- Organ dawcy czekał już na sali operacyjnej, więc dalsza zwłoka z każdą chwilą pogarszała szanse pacjenta na udany zabieg - wyjaśnił rzecznik policji.

Pojazd medyczny wiozący pacjenta do szpitala nie tylko utknął w korku, ale i stracił kontakt ze swoim dyspozytorem. Zaniepokojony kierowca wyjaśniając sytuację poprosił o pomoc policjantów z podkrakowskich Balic.

- Liczyła się każda minuta. Pacjent musiał niezwłocznie trafić do szpitala. Sierż. szt. Szczepan Cieślik i sierż. szt. Łukasz Rosiński bez wahania udzielili pomocy, przekazali informację oficerowi dyżurnemu i błyskawicznie podjęli decyzję o pilotażu samochodu do szpitala. Mundurowi włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe w radiowozie i eskortowali samochód z pacjentem. Po przybyciu na miejsce pacjent został natychmiast zabrany przez personel medyczny na operację. Na szczęście nie było na tyle późno i operacja odbyła się pomyślnie - relacjonował Sebastian Gleń.

Beata Kołodziej