Komorowski: Panie Prezydencie, przed Panem ostatnia droga

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 18 kwietnia 2010 16:15

Panie Prezydencie, przed Panem ostatnia, ale piękna droga, prowadząca z kościoła Mariackiego w kierunku Wzgórza Wawelskiego.

Prezydent RP wraz z Pierwszą Damą spoczną na Wawelu.

Powiedział pełniący obowiązki głowy państwa Bronisław Komorowski na zakończenie mszy św. pogrzebowej prezydenta Lecha Kaczyńskiego i prezydentowej Marii Kaczyńskiej.

Jak dodał, za chwilę zabrzmi dzwon Zygmunta, który od stuleci wieści Polakom radość albo grozę, polskie triumfy i polskie dramaty. – Za chwilę głos dzwonu przetnie żałobną ciszę – powiedział Komorowski.

– Przez wieki – mówił marszałek Sejmu – dzwon ten witał i żegnał wybitnych Polaków, głosząc ich zasługi dla ojczyzny. – 10 kwietnia głosił tragiczną śmierć córek i synów polskiego narodu, którzy zginęli w drodze na uroczystości w Katyniu – powiedział Komorowski. – Żegnamy prezydenta Lecha Kaczyńskiego, pierwszego obywatela Rzeczpospolitej, który odszedł nagle i zbyt wcześnie, odszedł na wieczną wartę. 

– Prezydent Lech Kaczyński odszedł na wieczną wartę po długotrwałej, wytężonej pracy i służbie. I tej z czasów walki o niepodległość, w okresie antykomunistycznej opozycji. I tej w czasach, kiedy trzeba było służyć w związku zawodowym „Solidarność” – w wielkim ruchu polskim, który przyniósł niepodległość i demokrację, i gdy trzeba było służyć w służbie państwowej po 1989 roku.  

Lech Kaczyński nie zdążył wezwać, by katyńska rana mogła się wreszcie w pełni zagoić i zabliźnić; ten swoisty testament prezydenta trzeba wypełnić dobrą treścią zbliżenia i pojednania – powiedział marszałek.

Jak podkreślił, 70 lat temu tysiące polskich oficerów, wybitnych reprezentantów polskiej elity wywieziono z obozów i z więzień NKWD, a następnie zamordowano strzałem w tył głowy.

– Przez całe pokolenia Polacy byli skazani na milczenie o Katyniu. Niestety, wolał o tym milczeć również wolny świat, a w Polsce za prawdę o Katyniu płaciło się czasami wysoką cenę – mówił marszałek. Jego zdaniem, konsekwentne dążenie do prawdy o Katyniu stało się jednym z ideowych fundamentów III RP.

– Dzisiaj, częściowo za sprawą drugiego dramatu pod Smoleńskiem, o Katyniu mówi świat – podkreślił Komorowski.

Wraz z prezydentem Lechem Kaczyńskim żegnamy jego małżonkę, Marię Kaczyńską – kobietę mądrą i odważną – powiedział.

Komorowski podkreślił, że Maria Kaczyńska była osobą otwartą i serdeczną, która zawsze chętnie pomagała ludziom.

Marszałek Komorowski powiedział, że słowa i gesty ze strony rosyjskiego społeczeństwa oraz władz Rosji – prezydenta Dmitrija Miedwiediewa i premiera Władimira Putina – dają nadzieję na poznanie prawdy o Katyniu.

Komorowski mówił, że głos dzwonu Zygmunta wzywa Polaków do tego, aby śmierć 96 osób nie była ofiarą daremną. Jak dodał, głos ten wzywa „do dobrej woli i życzliwości trwalszej niż czas żałoby, wzywa do pojednania polsko-polskiego, do pojednania z narodem rosyjskim w imię przezwyciężania dramatu Katynia”.

Marszałek podziękował też zagranicznym delegacjom, przedstawicielom państw i rządów, którzy przybyli do Krakowa na uroczystości pogrzebowe.

Wyraził też przekonanie, że na długo zapadną w polskiej pamięci słowa prezydenta Stanów Zjednoczonych Baracka Obamy, który po tragedii smoleńskiej zapewniał, że w takich chwilach wszyscy jesteśmy Polakami.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum