Katowice: w szpitalnej szkole nie ma wakacji

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 19 czerwca 2019 14:58

Blisko 8 tys. uczniów kształciło się w mijającym roku szkolnym w Zespole Szkół Specjalnych nr 6 im. Krystyny Bochenek, działającym przy Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka (GCZD) w Katowicach - jednym z największych szpitali pediatrycznych w Polsce.

Katowice: w szpitalnej szkole nie ma wakacji
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

W  tej szkole nie ma klas ani zadań domowych, ale nie ma też wakacji, które zaczęły się w środę dla zdrowych uczniów w całej Polsce. Zajęcia trwają cały rok, również w czasie świąt oraz w lipcu i sierpniu. Uczniowie są podzieleni na grupy: przedszkolaki, uczniowie klas 1-3, 4-8, uczniowie ostatniej klasy gimnazjum i młodzież w wieku ponadgimnazjalnym.

Jak wyjaśnia wicedyrektor Zespołu Szkół Specjalnych nr 6 im. Krystyny Bochenek Katarzyna Zroski-Żukowska, programowo nauka w szkole w szpitalu niczym nie różni się od klasycznych szkół.

- Realizujemy ministerialny program, również ten przedszkolny. Pracujemy z tymi sami podręcznikami co dzieci zdrowe, omawiamy te same lektury. W tym roku przeprowadzaliśmy w GCZD egzamin ósmoklasisty i gimnazjalny - powiedziała.

Nie ma jednak tradycyjnych klas, uczniowie, nawet jeśli wspólnie przebywają w świetlicy podczas lekcji, pracują z nauczycielami indywidualnie. Z dziećmi chorymi obłożnie nauczyciele pracują przy łóżku w sali chorych. Takich uczniów jest w katowickim szpitalu blisko 30 proc. W sumie codziennie w szkole w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka uczy się ok. 200 dzieci.

Zajęcia odbywają się popołudniami, kiedy w szpitalu skończą się obchody i konsultacje medyczne. Uczniom nie zadaje się tradycyjnych prac domowych. Liczba i intensywność zajęć jest dostosowana do ich potrzeb i możliwości. Bierze się pod uwagę spowodowaną operacjami, zabiegami czy nasileniem choroby niską wydolność wysiłkową dzieci.

Edukacja to tylko jedno z zadań szkoły w szpitalu. Równie ważne jest choć częściowe zmniejszenie stresu związanego z pobytem w szpitalu. Nauczyciele, podręczniki, lekcje - to namiastka normalności dla chorych dzieci. Organizowane są też liczne zajęcia dodatkowe: ekologiczne, regionalne, przedstawienia, koncerty dla młodszych i starszych.

- Nie ma chyba tygodnia, żebyśmy nie organizowali w szpitalu dodatkowych zabaw, konkursów i innych aktywności - podkreśla Katarzyna Zroski-Żukowska.

Oficjalne zakończenie roku szkolnego nie oznacza wakacji dla blisko 50 nauczycieli ZSS nr 6.

- Mali pacjenci ze szpitala nagle nie znikną, pojawią się nowi. Dlatego cały czas pracujemy i staramy się, aby dzięki naszym pomysłom dzieci chociaż przez chwilę zapomniały o chorobie - podsumowała wicedyrektor.

PAP - Anna Gumułka

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

    Najnowsze