Indie wprowadzają nowe prawo - kara do 7 lat więzienia za atak na lekarzy

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 24 kwietnia 2020 08:00

Prezydent Indii Ram Nath Kovind podpisał rządową poprawkę do ustawy o epidemiach, przewidującą kary do 7 lat więzienia dla osób atakujących lekarzy. Bank Światowy ostrzegł Indie przed mniejszymi wpływami pieniężnymi od Indusów pracujących za granicą.

W Indiach zdarzały się napaści na lekarzy usiłujących przeprowadzić testy, a także coraz częściej spotykali się z ostracyzmem sąsiadów. Fot. Archiwum

"Poprawka manifestuje nasze zaangażowanie w ochronę każdego pracownika służby zdrowia, który bohatersko walczy z Covid-19 na pierwszej linii frontu" - napisał na Twitterze premier Narendra Modi, cytowany przez dziennik "Hindustan Times".

Po rosnącej fali ataków na lekarzy Indyjski Związek Medyczny (IMA) zaplanował protesty na środę i czwartek, które odwołał po podpisaniu przez prezydenta rządowej poprawki.

Wcześniej związek lekarzy prowadził rozmowy z ministrem zdrowia oraz spraw wewnętrznych o sytuacji pracowników służby zdrowia - w Indiach zdarzały się napaści na lekarzy usiłujących przeprowadzić testy, a także, zdaniem związku, coraz częściej spotykali się z ostracyzmem sąsiadów.

"Lekarze, pielęgniarki i inni pracownicy służby zdrowia włączeni w leczenie Covid-19 są proszeni o opuszczenie wynajmowanych mieszkań, a nawet niektórzy wyrzucani siłą przez właścicieli mieszkań w obawie zakażenia się koronawirusem" - napisało pod koniec marca br. Stowarzyszenie Lekarzy Rezydentów (RDA) ze szpitala uniwersyteckiego w Delhi w liście do ministra spraw wewnętrznych, który przytacza dziennik "Hindustan Times".

Poprawka do regulacji o epidemiach z 1897 r. przewiduje kary pieniężne za atak do 200 tys. rupii (ok. 11 tys. zł). Jeśli odniesione rany są poważne, winnemu grozi do 7 lat więzienia i grzywna do 500 tys. rupii (ok. 27,5 tys. zł). Aresztowany w czasie śledztwa i procesu nie ma prawa do wyjścia za kaucją, a śledztwo ma się zakończyć w ciągu miesiąca.

Pracownicy służby zdrowia dotychczas byli narażeni na ataki przede wszystkim na wsiach, podczas akcji przeprowadzania testów, organizowania kwarantanny oraz izolowania obszaru ognisk choroby.

Jak donosi "Hindustan Times", urzędnicy ministerstwa zdrowia ocenili dotychczasową strategię ogólnokrajowej kwarantanny za bardziej skuteczną niż np. w Wielkiej Brytanii i USA.

"Wzrost liczby zakażeń wirusem jest mniej więcej linearny, a nie wykładniczy" - ocenił w rozmowie z dziennikiem Lav Agarwal, sekretarz w ministerstwie zdrowia.

W ciągu ostatnich ośmiu dni liczba zakażonych wzrosła dwukrotnie i przekroczyła 20 tys. osób. Na Covid-19 zmarło dotychczas 681 osób, a ponad 4,2 tys. wyzdrowiało.

Krytycy rządu, w tym opozycja, uważają, że w Indiach wciąż nie przeprowadza się dostatecznej liczby testów. W rozwiązaniu tego problemu miało pomóc wprowadzenie tzw. szybkich testów, lecz organy medyczne niektórych stanów zaczęły kwestionować ich skuteczność. W środę Indyjska Rada Badań Medycznych (ICRM) zawiesiła na dwa dni wykonywanie szybkich testów, a w czwartek zaleciła, by stosować je pomocniczo.

Strategia ogólnokrajowej kwarantanny spotkała się z ostrą krytyką Rahula Gandhiego z Indyjskiej Partii Kongresowej - zarzucił rządowi przykładanie jednej miary do wszystkich obywateli nie biorąc pod uwagę sytuacji biedniejszej części społeczeństwa. Tuż po wprowadzeniu kwarantanny tysiące ludzi, którzy nagle stracili pracę, ruszyły pieszo z miast do rodzinnych wiosek.

Obawy o gospodarcze konsekwencje epidemii koronawirusa nasiliły się po najnowszym raporcie Banku Światowego, opisywanym przez dziennik "Indian Express". Eksperci szacują, że przepływy pieniężne od Indusów pracujących za granicą do ojczyzny spadną w 2020 r. o 23 proc., z 83 mld USD do 64 mld USD.

"Wpływy z zagranicy są istotnym źródłem dochodów w krajach rozwijających się. Zapewniają rodzinom jedzenie, opiekę zdrowotną i podstawowe potrzeby" - cytuje prezesa Banku Światowego Davida Malpassa "Indian Express". "Obecna recesja gospodarcza wywołana Covid-19 odbija się mocno na możliwości wysłania pieniędzy do domu i dlatego tym bardziej ważne jest skrócenie czasu odbudowy zaawansowanych gospodarek" - podkreślił.

Podobnie spadki w przepływach pieniężnych z zagranicy dotkną Pakistan (23 proc.) i Bangladesz (22 proc.) oraz Nepal (14 proc.).

Paweł Skawiński

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum