Gliwice: nie tylko hejt, pacjenci dziękują

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 11 listopada 2020 11:14

Listy, kartki, rysunki, a nawet statuetka znalazły się na zorganizowanej ad hoc mini wystawie prezentującej podziękowania wyleczonych pacjentów, w dyżurce leczącego chorych na Covid-19 Szpitala Miejskiego nr 4 w Gliwicach.

Gliwice: nie tylko hejt, pacjenci dziękują
"W lawinie hejtu, wrogości i agresji, wciąż mamy, na szczęście, wyrazy wdzięczności od pacjentów oraz ich rodzin." FOT. Szpital

- W lawinie hejtu, wrogości i agresji, wciąż mamy, na szczęście, wyrazy wdzięczności od pacjentów oraz ich rodzin. To bardzo ważne i wzruszające momenty, a każdy list od pacjenta jest pieczołowicie przechowywany i ma dla całego personelu medycznego wielką wartość - powiedziała we wtorek (10 listopada) rzeczniczka placówki Anna Ginał.

"Nadzieja przychodzi od człowieka wraz z drugim człowiekiem" - napisała pani Katarzyna w liście skierowanym do pracowników gliwickiego szpitala. Do przesyłki dołączony był rysunek od jej córki - wnuczki pacjenta, który w gliwickiej placówce walczył z COVID-19 przeszło dwa tygodnie. Wygrał.

Na początku września, po szczęśliwie zakończonym leczeniu do szpitala napisał pan Paweł: "Gdy Zegarmistrz Światła postanowił wcisnąć kij w moje szprychy, Wasz trud, poświęcenie i praca w tych nieludzkich warunkach, pozwoliły mi pozostać po tej jasne stronie życia. (...) Jesteście wielcy!".

"Podziwiam Wasze oddanie dla chorego, Waszą ciężką pracę, umiejętności i Wasz profesjonalizm. Dziękuję za cierpliwość i wyrozumiałość, serdeczność i dodawanie sił w walce z chorobą" - napisał inny pacjent.

Są też laurki, które od razu wywołują uśmiech na twarzy, jak ta od maluchów z Przedszkola z Oddziałami Specjalnymi i Integracyjnymi nr 48 w Zabrzu. W gliwickich "zbiorach" są też superbohaterowie na rysunkach od dzieci czy wnuków pacjentów placówki.

Takich podziękowań w "czerwonej strefie" szpitala - w budynku przy Zygmunta Starego 20 w Gliwicach - jest coraz więcej. Zgromadzono je w dyżurce, w której pracownicy spędzają dużo czasu ze względu na konieczność uzupełniania dokumentacji.

- W obliczu fali hejtu, agresji, gorzkich słów, wywołanych z pewnością frustracją związaną z rozwojem pandemii, warto zwracać szczególną uwagę na to, że są jeszcze osoby, które potrafią po prostu powiedzieć: dziękuję, wyrazić to, co dobre, okazać serce medykom w tym piekielnie trudnym czasie. Za każde słowo, gest, które udowadniają, że ten ogromny wysiłek ma sens - my również dziękujemy - powiedziała Justyna Soroka, psycholog i ratownik medyczny ze Szpitala Miejskiego nr 4 w Gliwicach.

Gliwicka placówka w swoim budynku przy ulicy Zygmunta Starego 20 od maja do września 2020 roku pełniła rolę szpitala zakaźnego jednoimiennego, od października to szpital na II poziomie zabezpieczenia. Najstarsza pacjentka, która opuściła szpital po pomyślnie zakończonym leczeniu, miała 94 lata, najmłodsza - 26. 

Anna Gumułka (PAP)

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum