GUS: urodziło się więcej dzieci. Rafalska - to dla mnie najlepszy prezent pod choinkę

Autor: Paweł Żebrowski - PAP/Rynek Zdrowia • • 20 grudnia 2017 19:31

Niemal o 21,5 tys. więcej dzieci urodziło się od stycznia do października 2017 roku w porównaniu z analogicznym okresem ub. roku - wskazują wstępne dane GUS. To najlepszy prezent pod moją świąteczną choinkę - skomentowała szefowa resortu rodziny Elżbieta Rafalska.

Rafalska przewiduje, że w tym roku uda się przekroczyć barierę 400 tys. urodzeń rocznie Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Ze wstępnych danych GUS wynika, że od stycznia do października 2017 r. urodziło się 341,1 tys. dzieci; w analogicznym okresie poprzedniego roku było to 319 tys. 603 urodzeń. GUS podał ponadto, że w październiku urodziło się 35 tys. dzieci, czyli prawie o 3 tys. więcej niż w analogicznym miesiącu 2016 r.

- Te dane to najlepszy prezent pod moją świąteczną choinkę - mówiła Rafalska, odnosząc się do najnowszych informacji GUS. Przyznała, że miała obawy, czy ostatnie miesiące 2017 roku będą lepsze w kwestii urodzeń niż końcówka 2016 r.

Pochwaliła się w rozmowie z PAP, że także jej rodzina przyczyniła się do wzrostu urodzeń w Polsce. - Do tej statystyki w grudniu dołączyła moja wnuczka. Mamy osobisty wkład - powiedziała minister.

Rafalska przewiduje, że w tym roku uda się przekroczyć barierę 400 tys. urodzeń rocznie. Minister rodziny, pracy i polityki społecznej zwróciła uwagę, że dawno już nieaktualne są prognozy GUS z 2014 r., zgodnie z którymi w Polsce w 2017 r. miało się urodzić 346 tys. dzieci. Podkreśliła, że prawie w każdym z miesiącu w 2017 r. urodziło się więcej dzieci w porównaniu do miesięcy 2016 r. - Można tu mówić o tendencji - oceniła.

Według niej liczba urodzeń w 2018 r. może jeszcze wzrosnąć. Zaznaczyła jednak, że muszą być zachowane pewne warunki. - Nie chodzi tylko wypłatę o świadczenia 500 plus, do którego się pewnie trochę przyzwyczailiśmy - powiedziała szefowa MRPiPS. Dodała, że ważna w tej kwestii będzie m.in. sytuacja na rynku pracy - wzrost pensji i stabilizacja zatrudnienia. - Gdyby w kolejnym roku urodziło się 20, 30 tys. dzieci więcej, to byłby znakomity rezultat. Myślę, że jest to możliwe - powiedziała.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum