Fundacja "Pomóż im" wspiera nieuleczalnie chore dzieci i ich rodziny

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 18 stycznia 2020 12:22

Rodzeństwo podopiecznych białostockiej Fundacji "Pomóż im", opiekującej się nieuleczalnie chorymi dziećmi oraz dzieci po chorobie onkologicznej, wyjechały w sobotę (18 stycznia) na specjalny turnus wypoczynkowy w okolice Rabki-Zdroju. Spędzą tam tydzień.

FOT. Fotolia; zdjęcie ilustracyjne

Z Białegostoku do Poręby Wielkiej wyjechała 24-osobowa grupa dzieci. W czasie zimowiska zaplanowano dla nich zajęcia sportowo-rekreacyjne, kulturalno-rozrywkowe i muzyczne; będą np. uczyć się jeździć na nartach, odbywać górskie wycieczki i poznawać lokalne atrakcje. Mają w planie m.in. zwiedzanie Muzeum Górali i Zbójników w Rabce-Zdroju, Skansenu Taboru Kolejowego w Chabówce czy Kopalni Soli w Wieliczce.

- Pozornie zabrzmi to banalnie, ale to będzie przede wszystkim tydzień odpoczynku i świetnej zabawy - powiedziała PAP wiceprezes Fundacji "Pomóż im" Krystyna Skrzycka. Coroczny wyjazd to jedna z form wsparcia, jakiego ta organizacja udziela rodzeństwu nieuleczalnie chorych dzieci, którymi się opiekuje w formie hospicyjnej; ma pomóc im oderwać się od codzienności związanej z troską o brata czy siostrę i zmaganiem się z jego chorobą. Jak podkreślają przedstawiciele fundacji, dla dzieci, które wygrały z nowotworem, taki wyjazd ma też znaczenie rehabilitacyjne, do tego wzmacnia ich poczucie wartości.

- Organizujemy takie wyjazdy od lat i doświadczenie mówi nam, że dzieci przeżywają podczas nich mnóstwo pozytywnych emocji. Czas wypełniony będzie mnóstwem atrakcji, nuda na nasze wyjazdy nie ma wstępu. A samo przebywanie wśród osób, które łączą podobne doświadczenia, zapewnia lepsze samopoczucie i pozwala naładować "życiowe baterie" - dodała Skrzycka.

Założona w Białymstoku Fundacja "Pomóż im" istnieje od 2007 roku. Prowadzi przede wszystkim niestacjonarne Białostockie Hospicjum dla Dzieci, działające od 11 lat. To zespół lekarzy, pielęgniarek i różnych specjalistów, dojeżdżających do chorych dzieci w domach. Fundacja ma pod opieką stale 30 nieuleczalnie chorych dzieci z regionu i ich rodziny. Dzięki specjalistycznej opiece udzielanej w domach, nie muszą one przebywać w szpitalach.

Część jej działań pokrywa kontrakt z NFZ. Aby jednak pozyskiwać pieniądze na pełen zakres swej działalności, fundacja prowadzi różne zbiórki i kampanie społeczne, jako organizacja pożytku publicznego zbiera też fundusze z 1 proc. podatku. Jak wynika z przekazanych PAP danych, np. sama niezbędna rehabilitacja podopiecznych, nierefundowana przez NFZ, to rocznie koszt 345,6 tys. zł.

W 2020 roku największym jej wyzwaniem inwestycyjnym ma być budowa Oazy Radości, placu zabaw dla małych pacjentów Kliniki Pediatrii Onkologii i Hematologii Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. Szacowany obecnie koszt tego przedsięwzięcia to ok. 400 tys. zł. Na razie organizacja ma trzecią część potrzebnych na to pieniędzy.

Robert Fiłończuk (PAP)

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum