Ekspert: chęć sięgania po kolejnego pączka jest uwarunkowana biologicznie

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 23 lutego 2017 08:54

Nieodparta czasem chęć sięgania po kolejnego pączka, zwłaszcza w Tłusty Czwartek, jest uwarunkowana biologicznie. Odpowiada za to mechanizm układu nagrody w mózgu, który nagradza za to, co jest przystosowawczo korzystne dla organizmu, czyli np. za dostarczenie jedzenia.

Ekspert: chęć sięgania po kolejnego pączka jest uwarunkowana biologicznie
Pączek mający 400 kcal dostarczy człowiekowi energii na 46 minut szybkiego marszu Fot. Archiwum

- Nasz mózg i ciało kształtowały się w świecie niedoboru, niedostatku, głodu. Głównym problemem było wówczas zdobywanie pożywienia, więc kiedy człowiekowi udało się znaleźć wysokokaloryczne jedzenie i dostarczyć organizmowi energię, starania te były przez mózg nagradzane - wyjaśnia PAP neurobiolog dr Marek Kaczmarzyk z Uniwersytetu Śląskiego.

W efekcie wykształcił się układ nagrody, czyli wbudowany w mózg mechanizm nagradzania za to, co jest przystosowawczo korzystne, czyli np. dostarczenie jedzenia. Miało to zmotywować człowieka do dalszych, podobnych zachowań i tym samym chronić go przed głodem. 

Dlatego po zjedzeniu np. pączka, wspomniany układ nagradza za to i zachęca do kontynuowania tej czynności. Dzieje się tak, ponieważ układ nagrody z zakończeń nerwowych w płatach przedczołowych generuje wyrzut dwóch rodzajów substancji: dopaminy, czyli hormonu szczęścia oraz substancji nazywanej endogennymi opioidami. Nazwa tej drugiej substancji nie jest przypadkowa. - To substancje chemicznie bardzo podobne do narkotyków opiatowych - wskazuje neurobiolog.

- Gdy uwalnia się dopamina i endogenne opioidy, czujemy się dobrze i jesteśmy zmotywowani do kontynuowania tej czynności. Dlatego szanse, że nie sięgniemy po kolejnego pączka, maleją. Układ nagrody przekonuje: skoro zjadłeś pączka i dobrze ci z tym, zjedz kolejnego - dodaje naukowiec.

Przeciwstawić się ochocie na kolejnego pączka mogą natomiast płaty przedczołowe, czyli obszar świadomości. - To świadomość daje nam szansę, aby zapanować nad tymi starszymi systemami motywacji - wskazuje neurobiolog.

Pączki, choć bardzo smaczne, są też bardzo kaloryczne. Jeden dostarcza tyle energii, co np. 100-gramowy kotlet schabowy, a spalanie jej nie jest łatwe. Pączek mający 400 kcal dostarczy człowiekowi energii na 46 minut szybkiego marszu, 57 minut mycia okien lub 1 godz. i 39 minut pisania na komputerze. Bierne siedzenie przed telewizorem musiałoby trwać aż 10 godzin.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum