E-papieros może spowodować śmierć? W USA trwa gorąca debata

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 27 listopada 2019 17:55

W Stanach Zjednoczonych trwa wzmożona debata nad regulacjami dotyczącymi e-papierosów. Cześć organizacji medycznych chce zakazu sprzedaży wkładów do nich; sprzeciwiają się temu producenci. W spór włączył się prezydent Trump.

E-papieros może spowodować śmierć? W USA trwa gorąca debata
Wielu zwolenników elektronicznego dymka jest przekonanych, że za zakazem wkładów do e-papierosów lobbują wielkie firmy tytoniowe. Fot. Archiwum

Debata rozgorzała w momencie rekordowej popularności e-papierosów w USA. Do palenia ich co najmniej raz w tygodniu przyznaje się blisko co piąty Amerykanin w wieku 19-28 lat. Dla tej branży Stany Zjednoczone są największym rynkiem na świecie. Amerykanie w 2018 roku wydali na e-papierosy 3,6 mld USD.

Rozwój rynku mogą jednak wstrzymać federalne regulacje, do których wprowadzenia wzywa część środowisk medycznych. Łączą one "vapowanie" - czyli e-palenie - z 47 potwierdzonymi oficjalnie zgonami spowodowanymi niezidentyfikowaną chorobą płuc (dane z bieżącego roku). Chorzy zgłaszali wcześniej bóle klatki piersiowej i problemy z oddychaniem. Badacze szukają potwierdzenia, która dokładnie substancja jest za to odpowiedzialna; dziennik "Washington Post" pisze nawet o "poszukiwaniu mordercy".

Naukowcy z amerykańskiego Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) podejrzewają, że za problemy ze zdrowiem odpowiada dodawany do oleju z marihuany octan witaminy E. CDC ostrzega jednak przed wszystkimi rodzajami wkładów do e-papierosów.

Wciąż brak jednak konkluzywnych badań naukowych, które jednoznacznie wskazywałyby na konkretną substancję odpowiedzialną za przypadki śmiertelne.

Dotychczas w USA różnego rodzaju zakazy dotyczące e-palenia wprowadzano w większości na poziomie lokalnym, a nie federalnym. Obowiązują one w niektórych stanach i miastach. W wielu restauracjach, urzędach czy sklepach w Stanach Zjednoczonych na szybach obok napisu "zakaz palenia" widnieje też "zakaz e-papierosów".

Problematyczne w prawnym rozwiązaniu problemu jest rozmaitość wkładów do e-papierosów. Proponowane są różne rozwiązania - od całkowitego ich zakazu, przez zakazy dla wybranych wkładów, mniejszą dozwoloną zawartość nikotyny i ograniczenia w marketingu, po całkowitą dostępność.

We wrześniu prezydent USA ogłosił, przy silnym wsparciu pierwszej damy Melanii Trump, że Biały Dom planuje wprowadzenie zakazu sprzedaży większości smakowych wkładów do e-papierosów. Od tego czasu władze w Waszyngtonie nie podjęły jednak działań w tym kroku, podsycając spekulacje, że Trump zmienił zdanie.

W ocenie mediów podczas debaty w Białym Domu, która odbyła się w piątek, między środowiskami medycznymi, grupami rodziców, ekspertami i producentami e-papierosów złagodził stanowisko. Trump wskazywał, że prohibicje w przeszłości okazywały się nieskuteczne i ostrzegał przed czarnym rynkiem e-papierosów. Zamiast regulowanego produktu będzie handlować się "za rogiem, co może być straszliwe" - ocenił. Strony spotkania zgodziły się, że wiek od którego można palić i tradycyjne i e-papierosy powinien wynosić 21 lat.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum