Dzieci poniżej 12. roku życia nie mogą przyjąć szczepionki przeciw Covid-19. Kluczowa jest higiena

Autor: oprac. KG • Źródło: Materiały prasowe01 września 2021 18:53

Dzieci wróciły do szkół. Tych poniżej 12. roku życia przed Covid-19 nie możemy chronić szczepionką. Dlatego w przypadku najmłodszych kluczowe są podstawowe zasady higieny, w tym dezynfekcja rąk. Najlepiej sięgać po preparaty w standardzie medycznym.

W przypadku dzieci kluczowa jest higiena, w tym dezynfekcja rąk; FOT. Shutterstock
  • W Europie i USA coraz większym problemem okazuje się wzrost liczby zakażeń koronawirusem wśród najmłodszych
  • Wraz z sezonem jesiennym możemy się też spodziewać wzmożonych infekcji grypowych czy bakteryjnych zakażeń górnych dróg oddechowych
  • W Polsce przeciw Covid-19 zaszczepiono zaledwie 0,65 mln osób z grupy wiekowej 12-17 lat
  • W nadchodzących miesiącach kluczowe będą nie tylko szczepienia młodzieży przeciw Covid-19, ale i przestrzeganie podstawowych zasad higieny, w tym dezynfekcja rąk
  • Warto zaopatrzyć najmłodszych w środek do dezynfekcji dobrej jakości - najlepiej w standardzie medycznym
  • W przypadku dzieci dobrze sprawdzają się chusteczki do dezynfekcji, wygodne w użyciu

Do tej pory w Polsce młodzieży z grupy wiekowej 12-17 lat podano 1,3 mln dawek szczepionki przeciwko wirusowi SARS-CoV-2. Wynika z tego, że dwie dawki szczepionki otrzymało maksymalnie 0,65 mln osób w tym wieku, a według danych statystycznych w 2019 r. grupę tę tworzyło ponad 2,2 mln osób.

Można zatem przyjąć, że akcja szczepień wśród dzieci i młodzieży w wieku 12-17 lat jest zaawansowana w zaledwie 29%, a ponad 1,5 mln osób z tej grupy wiekowej jest znacznie narażona na zachorowanie na COVID-19 i może zarażać innych. Dodatkowo minimalny wiek, w którym według zaleceń Europejskiej Agencji Leków (EMA) można przyjąć szczepionkę, to 12 lat. Pozostaje zatem niemal 3,6 mln grupa najmłodszych w wieku 3‑11 lat, która nie została zaszczepiona. To kolejna, liczna grupa stanowiąca swego rodzaju rezerwuar wirusa SARS-CoV-2.

Dzieci wróciły do szkół i spotkań poza szkołą

Okres szkolny, który właśnie się rozpoczął łączy się z natężeniem kontaktów między najmłodszymi, ale nie tylko - dzieci wracają ze szkoły do domów, odwiedzają też swoich dziadków, przebywają z kolegami spoza środowiska szkolnego.

- Ze względu na małą wyszczepialność dzieci i młodzieży w wieku 12-17 lat i niemożność szczepień dzieci poniżej 12. roku życia będzie to skutkowało wzrostem zakażeń w populacji samych dzieci, ich niezaszczepionych rodziców i dziadków. Każdy, kto jest niezaszczepiony - w tym również dzieci - jest bardziej narażony na zachorowanie - mówi Waldemar Ferschke, lekarz epidemiolog i wiceprezes spółki MEDISEPT, podkreślają, że szczepionka jest jedną z najskuteczniejszych metod prewencyjnych. 

- Poza tym powinniśmy utrzymywać dystans społeczny i przestrzegać podstawowych zasad higieny - myć ręce, a kiedy nie mamy dostępu do wody - dezynfekować dłonie. Wysyłając dzieci do szkoły, powinniśmy im zapewnić bezpieczeństwo, używając dostępnych środków prewencyjnych - dodaje epidemiolog i wiceprezes spółki MEDISEPT.

Zwraca uwagę na przykład Izraela, w którym po wyszczepieniu znacznej części społeczeństwa w mniejszym stopniu egzekwowano przestrzeganie zasad sanitarnych, pokazuje, jak dużą rolę odgrywają działania prewencyjne.

Tuż po zniesieniu restrykcji liczba zachorowań zaczęła wzrastać lawinowo i wybuchały ogniska zakażeń, w tym jedno w szkole, w której uczeń mający wcześniej kontakt z osobą chorą na COVID-19 zaraził następnie 20 innych dzieci. Pod koniec sierpnia w Izraelu odnotowano najwyższą dobową liczbę zakażeń od stycznia. Trwa też akcja szczepień trzecią dawką szczepionki przeciwko SARS-CoV-2 (również osób powyżej 30. roku życia), m.in. ze względu na transmisję zakażeń przez dzieci.

Przestrzeganie zasad higieny i dezynfekcja - to się sprawdziło

Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że co roku na grypę choruje 5-15% populacji. Wirus grypy najczęściej jest przenoszony przez dzieci i to właśnie najmłodsi (5-9 lat) najczęściej zapadają na tę chorobę.  

Zakażenie wirusem grypy następuje drogą kropelkową - kiedy dziecko kicha wydala do powietrza małe ilości wirusa, zarażając innych. Wirus może również osiadać na powierzchniach, np. zabawkach, tabletach, szkolnych ławkach czy przyborach, a następnie - kiedy dziecko dotyka zainfekowanego przedmiotu i okolic swoich ust, nosa czy oczu - przenikać do organizmu.

Natężenie kontaktów między dziećmi w szkołach i sezon jesienno-zimowy sprzyjają  transmisji bakteryjnych i wirusowych zakażeń górnych dróg oddechowych, w tym grypy, czy zakażeń pneumokokowych.

- Można jednak zauważyć, że w ubiegłym roku obostrzenia epidemiologiczne - zachowanie dystansu społecznego, noszenie maseczek, stosowanie dezynfekcji oraz wzmożone przestrzeganie zasad higieny – znacząco wpłynęły na spadek liczby odnotowanych chorób zakaźnych, w tym przypadków grypy. Co ciekawe równocześnie drastycznie spadła liczba zakażeń przewodu pokarmowego z biegunką, których główną przyczyną jest niedostateczna higiena rąk - wyjaśnia epidemiolog Waldemar Ferschke.

W świetle danych przedstawionych przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego od 1 stycznia do 31 grudnia 2020 r. na grypę zachorowało 3 164 446 osób, podczas gdy w analogicznym okresie roku 2019 odnotowano 4 790 033 przypadki. Zachorowalność na grypę zmniejszyła się zatem o niemal 34%. W tym samym czasie znacznie spadła też liczba wirusowych zakażeń jelitowych wywołanych przez norowirusy - o niemal 74%. 

Wybierajmy preparaty w standardzie medycznym

Epidemiolog radzi, by przed rozpoczęciem roku szkolnego zwrócić uwagę dziecka na to, jak ważne jest przestrzeganie zasad higieny w kontekście rozprzestrzeniania się zarazków, które mogą powodować choroby.

- Kiedy dziecko ma dostęp do bieżącej wody, usunięcie przejściowej mikroflory przy użyciu mydła to najprostszy sposób zadbania o zdrowie. W pozostałych przypadkach warto zaopatrzyć pociechę w środek do dezynfekcji dobrej jakości - najlepiej w standardzie medycznym - mówi Waldemar Ferschke.

Zwraca uwagę, że w miejscach użyteczności publicznej - urzędach czy właśnie szkołach - często mamy do czynienia z dezynfektantami niskiej jakości, które negatywnie wpływają na skórę, a swoim mocno alkoholowym zapachem zniechęcają najmłodszych.

- Tymczasem preparaty w standardzie medycznym są produkowane z wysokiej jakości alkoholu, zatwierdzonego przez międzynarodowy organ - European Chemicals Agency. Przechodzą też laboratoryjne badania skuteczności na poszczególnych szczepach patogenów chorobotwórczych oraz testy dermatologiczne - wiemy więc, że są i skuteczne, i bezpieczne dla skóry najmłodszych. W przypadku dzieci dobrze sprawdzają się chusteczki do dezynfekcji, wygodne w użyciu - wyjaśnia epidemiolog.

Podkreśla, że dbanie o higienę - mycie i dezynfekowanie rąk - to jeden z najprostszych i przy tym efektywnych sposobów na zminimalizowanie ryzyka zakażenia np. wirusem SARS-CoV-2 czy bakteriami powodującymi infekcje lub zatrucia pokarmowe.

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum